|
|
Fani piłki nożnej!
Eksperci w dziedzinie futbolu
|
|
|
Autor |
Wiadomość |
erbe1
|
|
|
Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 1666
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Czw 12:54, 06 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
endriu60 napisał: |
Swietnie ze przedstawiles ta tabelke,jakby jeszcze dorzucić wyniki meczow rewanzowych z potentantami i finaly MS 2002 / 2006 to okazuje sie że zwyciestwo z Portugalia w pierwszym meczu bylo wielkim sukcesem na które czekalismy lata,mało tego ostatnia wygrana jak dobrze pamietam w meczu o punkty z reprezentacja z tzw.pierwszego koszyka miala miejsce ponad 20 lat temu wlasnie z Portugalia,niezbyt dobrze swiadczy to o poziomie jaki prezentuje Polska typowy sredniak,zatem korzystny wynik i awans do finalow ME byłby wielkim sukcesem |
Jeśli masz na myśli ów mecz z mistrzostw świata, wygrany przez nas po bramce Włodka Smolarka, to zupełnie inaczej wyglądała wtedy nasza sytuacja. To my rozpoczynaliśmy owe mistrzostwa z wielkimi nadziejami i to nas (jeśli się nie mylę) rozstawiono w grupie, jako trzecią drużynę świata z poprzedniego mundialu. Tamte zwycięstwo wydawało się normą (choć dalszy nasz udział w tamtej imprezie nie potwierdził tego), ostatnie było wielką niespodzianką i sukcesem. Niemniej jednak zgadzam się z kolejnym Twoim twierdzeniem.
endriu60 napisał: |
Zostalo sporo meczów w grupie i wszystko moze sie jeszcze wydarzyć,moim zdaniem nie należy kalkulować tylko w kazdym meczu szukac punktow,jest ich jeszcze kilkanascie do zdobycia,cztery zespoly dalej walcza o awans.Mam takie przeczucie że Belgia jeszcze troche punktow faworytom pozabiera,Armenia tez coś dołoży.Najmniejsze szanse z tej czwórki w walce o awans daje Finlandi.Zobaczymy ile moich przypuszczen sie sprawdzi  |
Takie kalkulowanie czasami nie wychodzi na zdrowie. Trzeba wyjść na boisko, po to, żeby nie przegrać. Ów punkt, to nie tylko punkt dla nas, ale również dwa punkty mniej dla Portugalii. Jakąż mamy gwarancję, że po ewentualnym lżejszym potraktowaniu najbliższego rywala, z drugim wywalczymy komplet punktów? Oczywiście nie mamy takowej, więc trzeba walczyć. Dotychczasowe mecze w naszej grupie też dowodzą, że punkty można dopisać sobie po takim meczu, jak ten z Portugalią, ale można też słabą grą pozbawić się ich ot chociażby jak na inaugurację rozgrywek z Finami. Te punkty wywalczone na Portugalczykach powodują, że ciągle jesteśmy w grze. Szukajmy ich więc tam, gdzie można. A jeśli okaże się, że rzeczywiście legniemy w pierwszym a zwyciężymy w kolejnym spotkaniu, to też nie będzie źle. Dalej będziemy się liczyć.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
 |
endriu60
|
|
|
Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 1822
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 2/3
|
Czw 20:58, 06 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
erbe1 napisał: |
endriu60 napisał: |
Swietnie ze przedstawiles ta tabelke,jakby jeszcze dorzucić wyniki meczow rewanzowych z potentantami i finaly MS 2002 / 2006 to okazuje sie że zwyciestwo z Portugalia w pierwszym meczu bylo wielkim sukcesem na które czekalismy lata,mało tego ostatnia wygrana jak dobrze pamietam w meczu o punkty z reprezentacja z tzw.pierwszego koszyka miala miejsce ponad 20 lat temu wlasnie z Portugalia,niezbyt dobrze swiadczy to o poziomie jaki prezentuje Polska typowy sredniak,zatem korzystny wynik i awans do finalow ME byłby wielkim sukcesem |
Jeśli masz na myśli ów mecz z mistrzostw świata, wygrany przez nas po bramce Włodka Smolarka, to zupełnie inaczej wyglądała wtedy nasza sytuacja. To my rozpoczynaliśmy owe mistrzostwa z wielkimi nadziejami i to nas (jeśli się nie mylę) rozstawiono w grupie, jako trzecią drużynę świata z poprzedniego mundialu. Tamte zwycięstwo wydawało się normą (choć dalszy nasz udział w tamtej imprezie nie potwierdził tego), ostatnie było wielką niespodzianką i sukcesem. Niemniej jednak zgadzam się z kolejnym Twoim twierdzeniem. |
Tak dokladnie o te mistrzostwa mi chodzilo,byl to kres wysokiego poziomu,ktory prezentowala reprezentacja i kluby<nie licze pozniejszych chwilowych zrywów> nie chcę przez to powiedziec ze bylismy geniuszami,ale naprawde liczylismy sie w swiatowym futbolu,nie sadzę jednak,aby to zwyciestwo<nomen, omen>z Portugalia w elm ME cokolwiek zmienilo na lepsze w polskim futbolu,choc bardzo bym tego pragnał,jak to by bylo pieknie gdybym w te jesienne wieczory mogl przezywać emocje zwiazane z wystepami polskiego klubu w LM. lub w finalach euro.Drugorzedne wystepy z udzialem naszych pilkarzy naprawde przestaly mnie juz bawic
erbe1 napisał: |
endriu60 napisał: |
]Zostalo sporo meczów w grupie i wszystko moze sie jeszcze wydarzyć,moim zdaniem nie należy kalkulować tylko w kazdym meczu szukac punktow,jest ich jeszcze kilkanascie do zdobycia,cztery zespoly dalej walcza o awans.Mam takie przeczucie że Belgia jeszcze troche punktow faworytom pozabiera,Armenia tez coś dołoży.Najmniejsze szanse z tej czwórki w walce o awans daje Finlandi.Zobaczymy ile moich przypuszczen sie sprawdzi  |
Takie kalkulowanie czasami nie wychodzi na zdrowie. Trzeba wyjść na boisko, po to, żeby nie przegrać. Ów punkt, to nie tylko punkt dla nas, ale również dwa punkty mniej dla Portugalii. Jakąż mamy gwarancję, że po ewentualnym lżejszym potraktowaniu najbliższego rywala, z drugim wywalczymy komplet punktów? Oczywiście nie mamy takowej, więc trzeba walczyć. Dotychczasowe mecze w naszej grupie też dowodzą, że punkty można dopisać sobie po takim meczu, jak ten z Portugalią, ale można też słabą grą pozbawić się ich ot chociażby jak na inaugurację rozgrywek z Finami. Te punkty wywalczone na Portugalczykach powodują, że ciągle jesteśmy w grze. Szukajmy ich więc tam, gdzie można. A jeśli okaże się, że rzeczywiście legniemy w pierwszym a zwyciężymy w kolejnym spotkaniu, to też nie będzie źle. Dalej będziemy się liczyć. |
nic dodać... nic ujać. a zatem bialo-czerwoni do boju przed wami historyczna szansa....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
endriu60
|
|
|
Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 1822
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 2/3
|
Sob 17:56, 08 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
Zostaly niespelna trzy godziny,emocje rosna lubie ogladac mecze o tej porze....
Panowie jaki wynik podajcie typy"
mój 3:1  to chyba najmniejszy wymiar kary to rozum,serce jednak dyktuje cos zgola odmiennego <remis bramkowy> gdyby jednak Polacy wygrali to byla by pierwsza porazka gospodarzy w meczach o punkty od 98 roku
sklad przypuszczalny jest dla mnie bez zastrzezen,moze za wyjatkiem Dudki,ale trener wie najlepiej kto jest w najlepszej obecnie dyspozycji.Trzymam kciuki
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Masahiko
|
|
|
Dołączył: 20 Lis 2005
Posty: 5415
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Sącz
|
Sob 18:02, 08 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
2:1 ale ambitna postawa Polaków, bo w przeciwnym wypadku te 3:1 to faktycznie najmniejszy wymiar kary. Wierze jednak w naszych
Post został pochwalony 0 razy
|
|
erbe1
|
|
|
Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 1666
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Sob 18:09, 08 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
Gdy grają nasi, nigdy nie jestem rozsądny i zawsze staram się wierzyć w zwycięstwo. Choćby nawet rozum podpowiadał zupełnie coś innego.  Już nie mogę się doczekać początku tego spotkania.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
master_of_flamaster
|
|
|
Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 8331
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
|
Sob 18:17, 08 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
Myslę, że remis jest realny. Zwycięstwo rzeczywiście raczej w gre nie chodzi (nie czarujmy się, Portugalia to druzyna z absolutnego światowego topu), jednak naszych dzisiejszych rywali może zgubić zbytnia chęć wygrania tego spotkania jak największą róznica bramek. A wiadomo, że jak chce się zbyt bardzo to równie łatwo można wszystko spartolić. I na to własnie licze
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Ch.A.F.
|
|
|
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 753
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sam już nie wiem
|
Sob 19:56, 08 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
Artur Boruc - Marcin Wasilewski, Michał Żewłakow, Mariusz Jop, Grzegorz Bronowicki - Jakub Błaszczykowski, Dariusz Dudka, Mariusz Lewandowski, Euzebiusz Smolarek - Jacek Krzynówek - Maciej Żurawski.
Tak przynajmniej wyczytałem gdzieś na onecie.
No cóż. Żurawski pokazał już, że w roli wysuniętego jedynego napastnika przychodzi mu grac przeważnie słabo. Krzynówek także pokazał, że jako rozgrywający jest raczej słaby. Nie widze tego zbyt różowo.
No chyba, że to jakaś zmyła i w rzeczywistości to Ebi zagra wysuniętego napadziora, Żuraw za nim, a Krzynówek na swojej lewej stronie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
miki
|
|
|
Dołączył: 25 Cze 2006
Posty: 695
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
|
Sob 22:03, 08 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
CHAF, ja tego też nie widziałem różowo i będę szczery. Gra Polaków w ofensywie jest najoględniej mówiąc taka sobie. W zasadzie mieliśmy trzy sytuacje i tylko dzięki opatrzności ( poprzeczka po strzale Ronaldo z rzutu wolnego ), w miarę niezłej grze defensywy i zimnej krwi Lewandowskiego prowadzimy 1:0. Jestem zadowolony z wyniku do przerwy, ale bądźmy szczerzy, Portugalczycy napierają i będą napewno napierać, bo nie moga sobie pozwolić na stratę punktów.
Ja mam nadzieję, że wywieziemy korzystny wynik.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
erbe1
|
|
|
Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 1666
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Sob 23:07, 08 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
No i jest pięknie. warto było walczyć, licząc się z tym, że może to nas kosztować mnóstwo sił. Mamy punkt a Portugalczycy stracili dwa. Cieszę się i dziękuję naszym chłopakom za ten prezent, który dali mi tuż przed północą. Świetny mecz rozegrał Krzynówek (nawet pomijając tę bramkę w końcowych minutach). To on jest obecnie liderem reprezentacji i to on powinien mieć opaskę kapitania a nie od dłuższego czasu bezbarwny Żurawski. Dziś jeszcze można się cieszyć ze zdobytego punktu, ale po nocy trzeba już myśleć wyłącznie o spotkaniu z Finlandią.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Ch.A.F.
|
|
|
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 753
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sam już nie wiem
|
Sob 23:11, 08 Wrz 2007 |
|
|
|
Wergo_
|
|
|
Dołączył: 16 Lis 2006
Posty: 120
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Sob 23:28, 08 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
Ch.A.F. napisał: |
Ch.A.F. kilka dni temu napisał: |
Dwa gole. Tyle musimy strzelić by liczyć choćby na punkt. |
Krótko. Remis szczęśliwy, Portugalia była zespołem lepszym. Fantastyczny i bardzo szczęśliwy strzał Krzynówka w końcówce, ale gospodarze pierwszą bramkę też strzelili szczęśliwie, po świetnej i zarazem pechowej interwencji Boruca. No i ten gol Ronaldo. Chyba nikt się nie spodziewał, że z czego takiegoś może paść bramka. Lewandowski któy tak bardzo pudłował w sparingu z Rosją tym razem w dużo trudniejszej sytuacji umieszcze piłke w siatce. Wiem. Troche niechronologiczne te przypomnienie bramek.
Bardzo ważny punkcik, przy jednoczesnym remisie Serbii z Finami. Szkoda tylko tych wykluczeń na nstępny mecz Wasilewskiego i Bronowickiego, choć mam wrażenie, że uraz tego drugiego i tak wykluczył by go z meczu z Finami. |
Masz świetne wyczucie co do wyników. Polska grała jak dla mnie bardzo dobrze, w końcu nie mamy tak klasowych zawodników jak Portugalczycy. Gratulacje dla naszych kopaczy. Szkoda Bronka i Wasilewskiego jak już napisałeś. Mimo to jestem dobrej myśli przed następnym meczem. Wreszcie podobała mi się gra Jopa, bardzo dobrze zagrał Błaszczykowski, Krzynówek i w ogóle praktycznie każdy zawodnik zagrał dobry mecz. Jedyne czego nam brakowało to spokoju w defensywie, bo ofensywa była niezła. No i nic mi nie pozostaje jak napisać "Cała Lizbona teraz Biało-Czerwona" HEHE. A Portugalczycy mówili że nas zmiażdżą.
POZDRAWIAM
Post został pochwalony 0 razy
|
|
miki
|
|
|
Dołączył: 25 Cze 2006
Posty: 695
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
|
Sob 23:29, 08 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
Portugalia była lepiej dysponowana i tymbardziej jestem szczęsliwy z tego remisu, który jest bardzo cenny. Bardzo ważny, tymbardziej, że również remisem zakończył się mecz Serbii z Finlandią.
Zgodzę się z przedmówcami, że to Krzynówek powinien pełnic funkcję kapitana, a nie Żurawski. Ja w ogóle się zastanawiam, po co Beenhakker tak bezgranicznie ufa i Żurawskiemu, i Matusiakowi. Przecież widać było podczas meczu, że wyszli nieco z tego trybu meczowego, bo nie grają w swoich klubach. Żurawskiemu będzie ciężko odzyskac miejsce w składzie, jakie miał choćby dwa sezony temu, Matusiak zmienił klub na Heerenven i dobrze, bo w Palermo nie grał i wątpliwe było, by zagrał gdyby został, a tu jednak jest spora szansa na grę.
Jeszcze jedna sprawa. Zauważyłem, w jaki sposób Krzynówek strzelił gola na wagę punktu w Lisbonie. Słupek, Ricardo, gol. W podobny sposób jeszcze w barwach Bayeru Leverkusen pokonał swego czasu w LM Casillasa z Realu, a Bayer wygrał wtedy 3:1 bodajże ( choć wyniku nie pamiętam, więc jak coś poknociłem, to mnie poprawcie ). A poza tym podziwiam jego zdolność oceniania sytuacji. Bo Ricardo był święcie przekonany, że Krzynówek będzie podawał. A tymczasem proszę. Strzelił i to zaskoczyło Ricardo, który nie zdążył z interwencją. Inni pewnie szukaliby podania i z akcji by nic nie wyszło. Jestem zadowolony. Z wyniku tak, z gry - tak sobie, bo cały mecz, nawet wtedy, kiedy prowadziliśmy, każdy kibic był zdenerwowany. Martwił się, drżał i bał o wynik. Ale było to do przewidzenia, bo Portugalia nie miała prawa odpuścić sobie tego meczu. I nie odpuściła, ale gwiazdy były nieskuteczne i moim zdaniem przy prowadzeniu 2:1 chyba nieco rozluźnione. I kto wie, czy Portugalia dzisiaj nie straciła punktu na wagę awansu. Serbia mimo tego, że nie sprostała Finlandii, też nie będzie łatwym rywalem dla Portugalii. Zresztą, czy są dzisiaj w piłce kategorie łatwych bądź trudnych rywali. Przykład Armenii pokazał, że ten podział zanikł.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Ch.A.F.
|
|
|
Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 753
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sam już nie wiem
|
Sob 23:44, 08 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
miki napisał: |
Ja w ogóle się zastanawiam, po co Beenhakker tak bezgranicznie ufa i Żurawskiemu, i Matusiakowi. Przecież widać było podczas meczu, że wyszli nieco z tego trybu meczowego, bo nie grają w swoich klubach. Żurawskiemu będzie ciężko odzyskac miejsce w składzie, jakie miał choćby dwa sezony temu, Matusiak zmienił klub na Heerenven i dobrze, bo w Palermo nie grał i wątpliwe było, by zagrał gdyby został, a tu jednak jest spora szansa na grę. |
IMO Matusiak nie grał znowu tak źle. Niewiele mógł zrobić w główkowych pojedynkach przeważnie z dwójką portugalskich obrońców. On potrzebował płaskich piłek do nogi. Raz taką dostał i bardzo ładnie przytrzymał piłkę w narożniku boiska zyskując kilkadziesiąt sekund by chwilę później jeszcze o mało co nie zaliczyć asysty na 3:2
miki napisał: |
Jeszcze jedna sprawa. Zauważyłem, w jaki sposób Krzynówek strzelił gola na wagę punktu w Lisbonie. Słupek, Ricardo, gol. W podobny sposób jeszcze w barwach Bayeru Leverkusen pokonał swego czasu w LM Casillasa z Realu, a Bayer wygrał wtedy 3:1 bodajże ( choć wyniku nie pamiętam, więc jak coś poknociłem, to mnie poprawcie ). |
W tamtym meczu było 3:0 Po tym jak Krzynówek złamał akcję do srodka na lewą nogę, wiedziałem, że jedyne co mu w głowie, to znależć odrobinę miejsca na strzał rozpaczy...
miki napisał: |
Z wyniku tak, z gry - tak sobie, bo cały mecz, nawet wtedy, kiedy prowadziliśmy, każdy kibic był zdenerwowany. Martwił się, drżał i bał o wynik. |
W momencie gdy Portugalia objęła prowadzenie w ogóle przestałem się denerwować i oglądałem mecz na luzie, no bo przecież to było do przewidzenia. Tym bardziej ucieszyła mnie końcówka spotkania
Teraz tylko wygrać mecz z Finlanią i powinno być z górki. Może się nawet okazać, że do Serbii pojedziemy na wycieczkę jako finaliści Euro2008
Post został pochwalony 0 razy
|
|
RTS
|
|
|
Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 6271
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
|
Sob 23:55, 08 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
Pozwolę sobie na upuszczenia deczko emocji...
A teraz do rzeczy....
Mieliśmy więcej szczęścia, niż rozumu i w zasadzie na taki wynik nie zasłużyliśmy. Tym bardziej należy cieszyć się z owego remisu.
Niestety, wujek Leo miał rację, że nie był zadowolony. Nie zauważyłem bowiem, aby ktokolwiek z pierwszego składu zastosował się do zaleceń Holendra. Mam na myśli jak najdłuższe utrzymanie się przy piłce. Oczywiście wiem, że przy Portugalczykach jest to bardzo trudne, ale na litość!.. Tyle ile było strat w polu przez naszych, to nawet nie wiem, czy było tylu polskich kibiców na Stadionie Światła... :/ Niecelne podania, liczne faule, aż w końcu co chwila wybijanie na aut.
Do tego Portugalczycy tak nas rolowali (klasyczny przykład z akcją, po której straciliśmy bramkę w 53 min.). Jak zobaczyłem kręcącego się w kółko, chyba Żewłakowa, kiedy Gomes biegł do prostopadłego pdania, to aż ręce i majty mi opadły... Co gorsza, takich sytuacji bło więcej. Kolejna sprawa to szybkość. Byliśmy dużo wolniejsi od Portugalczyków. Momentami poruszali się, jak przysłowiowe muchy w smole. I nie mówię tu o okresie gry, kiedy nasi byli już zmęczeni. Do tego dochodzi to, że przez gros czasu tego spotkania byliśmy za bardzo cofnięci. W 1 połowie obrazek ciągły, kiedy wszyscy nasi piłkarze i 10 Portugalczyków grało na naszej połowie. Był moment, kiedy operator pokazał wściekłego Beenhakker'a, pokazującego, by Polacy przesunęli się do przodu. I wcale nie dziwię mu się, że go rew zalewała. Mnie też by zalała.  A kiedy nastąpiła reakcja? Dopiero po ok. 20 minutach! :/ I efekt przyszedł dość szybko, w postaci bramki Lewandowskiego.
No i nasze faule... Za dużo ich było przed naszym polem karnym. :/
Teraz trochę o szczęściu...
Na jego brak akurat narzekać nie możemy... Ba! Nie mamy prawa! Limit tego szczęścia wyczerpaliśmy na początku drugiej odsłony, kiedy ktoś z gospodarzy posłał z lewicy piłkę wzdłuż linii bramkowej Artura i dwóch Portugalczyków (Gomes i zdaje się Sabrosa) nie sięgnęło futbolówki. A i tak dostaliśmy od szczęścia dodatkową premię... w 88 minucie.
Za wynik jest plus, za grę minus. Tak, czy owak trzeba naszym pogratulować i życzyć, by ustrzegli się błędów w Finlandii. Ale to już zadanie, dla Leo.
Sędzia... Włoch średnio na jeża. Plus za sokoli wzrok...  Minus za błędne ocenianie niektórych sytuacji.
P.S. Szkoda tylko, że w Helsinkach zabraknie G. Bronowickiego. Doigrał się... :/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
master_of_flamaster
|
|
|
Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 8331
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
|
Nie 00:32, 09 Wrz 2007 |
|
|
|
endriu60
|
|
|
Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 1822
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 2/3
|
Nie 01:05, 09 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
No to i Ja moze cos dorzuce,gra tak jak bylo do przewidzenia toczyla sie w wiekszosci na naszej polowie,pewne bylo tez że 2/3 meczu pilka bedzie sie kleila do Portugalskich drogocennych nozek,ktore graly bajecznie technicznie,lecz jak to u nich w zwyczaju wyjatkowo nieskutecznie,moglismy tez zobaczyc jak to w kazdym meczu z udzialem tej drużyny bywa majstersztyki szczegolnie bramka Ronaldo,Polacy slabo realizowali zalozenia taktyczne Benhakera,ale tak sie gra jak przeciwnik pozwala,a ten pozwolil na niewiele,te gesty Leo jednoznacznie pokazywaly aby oddalic gre od wlasnego pola karnego,na presing juz na polowie przeciwnika starczylo naszym sil w poczatkowej fazie meczu i na poczatku drugiej polowy,trudno sie jednak dziwic aby było inaczej przy tak swietnie technicznie grajacejPortugali.Remis jest ogromnym sukcesem reprezentacji zdobylismy z jedna z najlepszych ekip na swiecie cztery punkty,moze mi ktos przypomni kiedy ostatnio mialo miejsce takie wydarzenie w meczach o punkty z najlepszymi w swiecie.Ogolnie wystep Polakow przecietny ale do tego juz zdazyli mnie przyzwyczaić.Najasniejsze punkty reprezentacji to Krzyniu i Kuba.Jacek niesamowicie wierzy w swoj strzal to co zrobil aby zgaslo swiatlo w Lizbonie powinno byc zapisane w kronikach futbolu.I na koniec cytat roku Pana Szczepłka "Dudki nie było widac bo wykonywal ciezka prace" moze mi to ktos wyjasnic
Post został pochwalony 0 razy
|
|
miki
|
|
|
Dołączył: 25 Cze 2006
Posty: 695
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
|
Nie 04:11, 09 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
endriu60 napisał: |
Remis jest ogromnym sukcesem reprezentacji zdobylismy z jedna z najlepszych ekip na swiecie cztery punkty,moze mi ktos przypomni kiedy ostatnio mialo miejsce takie wydarzenie w meczach o punkty z najlepszymi w swiecie. |
Było to ostatni raz w 1992 roku, kiedy to Polska urwała punkt ówczesnej trzeciej drużynie Europy Holandii grając u nich na Stadionie de Kuip w Rotterdamie. Grali w tej Holandii van Basten, Rijkaard, bracia Koemanowie, de Boer. Polską reprezentację prowadził wtedy Andrzej Strejlau. Polska wtedy długo prowadziła 1:2 po golach Koźmińskiego i Kowalczyka oraz błędach legendarnego bramkarza Ajaxu Stanleya Menzo, dla którego był to ostatni mecz w reprezentacji Holandii. Niestety, ale Bako popełnił błąd przy strzale Koemana i Peter von Vossen dobił na 2:2. Czyli wynik był podobny jak wczoraj na Estadio da Luz. Szkoda tylko, że to był jeden z niewielu udanych meczy Polaków w tamtych eliminacjach, bo Polska wtedy przegrała z Anglią, Turcją na wyjeździe, oba mecze z Norwegią i niestety, ale zajęła czwarte miejsce i nie awansowała. Czyli wynik ten nie miał już żadnego znaczenia.
endriu60 napisał: |
I na koniec cytat roku Pana Szczepłka "Dudki nie było widac bo wykonywal ciezka prace" moze mi to ktos wyjasnic |
Sam nie wiem o co tu chodzi. Nie wiem też, o co chodziło Szczepłkowi. Facet zna się na piłce, ale palnie coś, czego przeciętny kibic nie rozumie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Holt_
|
|
|
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 4182
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Kraków
|
Nie 08:07, 09 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
mecz raczej słaby w naszym wykonaniu.
Na wyróżnienie zasłużyli Krzynówek, Lewandowski, Wasilewski i Jop - gdzie są jego przeciwnicy.....?
Zobaczymy, czy uda się zregenerować siły na Finów.
No i jeszcze raz powiem....teraz dopiero szkoda tej kretyńskiej porażki z Armenią.....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
LUBU
|
|
|
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 1019
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: TRZCIANKA
|
Nie 09:14, 09 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
Wynik swietny, dobra gra w pierwszej połowie potem sie juz gubilismy. Trzeba było miec szczescie licząc na punkty w Portugali i one było. Fantastyczne uderzenie Krzynówka z kroka i wielki fuks, ze to wpadło. Dawno tego nie było, zeby w takim momencie cos takiego nam sie udało. Zrobilismy na Portugali 4pkt co jest znakomitym wynikiem. Niech teraz Serbowie i Finowie tam jada powodzenia...Oczywiscie było sporo strat niedokładnosci, ale nie dalismy sie jakos totalnie zdominowac. Bramki stracone  Wyszlismy dobrze nastawieni, walczylismy robilismy co moglismy. Tak ma być. Portugalia to swietny zespoł zwłaszcza u siebie (od 98' bez porazki w elim) te punkty są cholernie cenne. Szkoda tez sytuacji Smolarka po swietym podaniu Zewłaka. I pokazalismy tez charakter, kiedys w starciu z takim rywalem po stracie bramki łeb w dół i najlepiej do szatni. Teraz Heslinki i znow bardzo wazny mecz. Tam wygrac wtedy nasza sytuacja bedzie swietna
Holt_ napisał: |
Na wyróżnienie zasłużyli Krzynówek, Lewandowski, Wasilewski i Jop - gdzie są jego przeciwnicy.....? |
Jop zagrał dobrze, w koncu mozna byc zadowolonym z jego postawy w waznym spotkaniu. Ten mecz zdecydowanie na plus. Ale tez pamieta sie jego słabe spotkania. On z Lewandowskim za Janasa grali słabo zwłaszcza Lewy. Wystawienie Jopa to było ryzyko, ale Benhaker to zrobił. Ja za nim nie przepadam, ale to niewazne. Trzeba docenic to, ze zagrał naprawde dobre zawody i oby to potwierdzał dalej napewno zyskał w oczach Bnehakera i nie tylko. Wasyl tez ok, twardy chłop z jajami nie pęka przed gwiazdkami szkoda kartki.
Holt_ napisał: |
.No i jeszcze raz powiem....teraz dopiero szkoda tej kretyńskiej porażki z Armenią..... |
Wiadomo...tylko tego juz nie ma co rozpamietywac. Gdyby Sagan trafil z 5 metrów to... Myslicie, ze Portugalia tez nie jest wkurzona za strate 2pkt w Armeni czy znami aż 4? Ze Serbowie nie klną blamażu w Kazachstanie, Finowie w Azerbejzdzanie. I Serbowie jeszcze muszą sie wybrac na wycieczkę do Armieni i Azerbejdzanu co im sie nie usmiecha.
miki napisał: |
Było to ostatni raz w 1992 roku, kiedy to Polska urwała punkt ówczesnej trzeciej drużynie Europy Holandii grając u nich na Stadionie de Kuip w Rotterdamie. Grali w tej Holandii van Basten, Rijkaard, bracia Koemanowie, de Boer. Polską reprezentację prowadził wtedy Andrzej Strejlau. Polska wtedy długo prowadziła 1:2 po golach Koźmińskiego i Kowalczyka |
Tak to był znaczący wynik, ale ile to juz lat...Polska długo prowadziła? Powiedziałbym, ze którko. Było już 2-0 dotrwac z tym do szatni, nie dotrwali (van Vossen 42') i zaraz po przerwie podobnie jak z Portugalia (van Vossen 48') i juz był remis. Potem jeszcze Włodek Smolarek miał bardzo dobrą okazje. Wynik bardzo dobry, ale przy takich okolicznosciach trzeba było to utrzymac. Grupa w wtedy był cholernie cieżka Anglia, Holandia, Turcja, Norwegia Początek eliminacji dobry 1-0- z Turcja w Poznaniu potem ten remis wygrane z San Marino (1-0 w Łodzi reką ) i ANGLIA...Chorzów 1-0 Adamczuk....Lesniak mający WYBORNĄ okazje na 2-0, ale zmatnował i wszystko szag trafił. Potem w Londynie jak zwasze baty i było po nas.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Red_Devil
|
|
|
Dołączył: 18 Paź 2006
Posty: 901
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
|
Nie 09:50, 09 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
A ja powiem tak - wszyscy gadają o duuużym szczęściu naszych, ale trzeba przyznać, że to szczęście dopisało też Portugalczykom przy obu bramkach. Fakt, my tego szczęścia mieliśmy więcej, ale to właśnie jest piłka nożna. Jak to się mówi: "szczęście sprzyja lepszym"  . Ba, ośmielam się powiedzieć, że w przypadku "pechowej porażki" (czyli gdyby nasi byli o klase lepsi, ale przegrali) znalazłoby się sporo krytykantów. Także sprawę szczęścia zostawmy, wynik przechodzi do historii  Teraz to Portugalczycy mają potężny problem. A my nie musimy się na nikogo oglądać tylko dalej robić swoje. Bo sytuacja jest znakomita. Jak powiedział erbe1 - mamy kolejny dzień i trzeba już myśleć o meczu z Finami.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Masahiko
|
|
|
Dołączył: 20 Lis 2005
Posty: 5415
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Sącz
|
Nie 11:23, 09 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
Ja podobnie jak Holt chce zaznaczyć dobrą grę Jopa. Facet pokazał dzisiaj na czym polega gra w piłkę na środku obrony. Żewłakow również nie najgorzej. Prawdą jest że brakowało w polskiej drużynie zawodnika, który mógłby przetrzymac piłkę w środku pola, ale obrona zagrało dzisiaj dobrze. Jedynymi zagrożeniami byli skrzydłowi, ale tylko wtedy kiedy nasi boczni pozwalali im przyjmować swobodnie piłkę. Bardzo dobry mecz również Lewandowskiego i ładna bramka. Do tego Krzynówek i Błaszczykowski i trzon kadry jest. Zawiedli napastnicy, a Żurawski był zupełnym nieporozumieniem. Należało wystawic Sagana, albo Rasiaka i byłoby dużo lepiej. Do tego słbaszy występ Smolarka, który zmarnował idealną sytuację, oraz Dudki który po raz kolejny zawiódł (kibiców, bo być może założenia Leo spełniał). Jestem zachwycony tym wynikiem i cieszę się bardzo. Jeśli mielibyśmy wygrać z Portugalią to tylko utrzymując wynik 1:0, a skoro już straciliśmy dwie bramki to remis jest wielkim sukcesem. Teraz trudny mecz w Helsinkach i jeśli tutaj wygramy to 90% jesteśmy w ME. Chociaż patrząc na rozstrzygnięcia w naszej grupie to wcale nie musimy wygrywać, a wystarczy jedynie remis
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Krol_kier
|
|
|
Dołączył: 06 Sty 2006
Posty: 672
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: się biorą dzieci?
|
Nie 12:16, 09 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
Niektórzy narzekają, że zremisowaliśmy, choć Portugalczycy grali dużo lepiej...
W Armenii my graliśmy dużo lepiej od gospodarzy, a przegraliśmy.
Wczorajszy remis można więc potraktować jako rekompensatę od losu.
Przed meczem z Finlandią największym problemem jest dyspozycja napastników - obecnie żaden z nich nie jest w dobrej formie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
stary
|
|
|
Dołączył: 18 Paź 2006
Posty: 14927
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 14 razy Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: dortmund
|
Nie 14:40, 09 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
wczoraj o polnocy widzialem skroty na eurosport meczu polski z portugalia mysle ze z wyniku i z punktu ze polska przegrywajac ten mecz byla wstanie oddac remisujacy cios mozna byc zadowolony inaczej jest patrzec na gre polakow gdzie w tych skrotach bylo wiele bledow i naprzyklad takim zewlakowie ktory po trzydziestce powinien miec jakies doswiadxczenie taki rogal nie powinien sie zdarzyc niewiem czy te bledy ktore widzialem byly brakiem koncentracji czy presja ktora moze za mocno na niektorych zawodnikow ciazyla w sirode czeka polske nastepny ciezki mecz i polacy w mopich oczach musza lepiej zagrac niz w sobote bo nie zawsze szczescie bedzie po polskiej stronie pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
master_of_flamaster
|
|
|
Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 8331
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
|
Nie 14:56, 09 Wrz 2007 |
|
|
|
endriu60
|
|
|
Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 1822
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 2/3
|
Nie 15:05, 09 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
miki napisał: |
endriu60 napisał: |
Remis jest ogromnym sukcesem reprezentacji zdobylismy z jedna z najlepszych ekip na swiecie cztery punkty,moze mi ktos przypomni kiedy ostatnio mialo miejsce takie wydarzenie w meczach o punkty z najlepszymi w swiecie. |
Było to ostatni raz w 1992 roku, kiedy to Polska urwała punkt ówczesnej trzeciej drużynie Europy Holandii grając u nich na Stadionie de Kuip w Rotterdamie. Grali w tej Holandii van Basten, Rijkaard, bracia Koemanowie, de Boer. Polską reprezentację prowadził wtedy Andrzej Strejlau. Polska wtedy długo prowadziła 1:2 po golach Koźmińskiego i Kowalczyka oraz błędach legendarnego bramkarza Ajaxu Stanleya Menzo, dla którego był to ostatni mecz w reprezentacji Holandii. Niestety, ale Bako popełnił błąd przy strzale Koemana i Peter von Vossen dobił na 2:2. Czyli wynik był podobny jak wczoraj na Estadio da Luz. Szkoda tylko, że to był jeden z niewielu udanych meczy Polaków w tamtych eliminacjach, bo Polska wtedy przegrała z Anglią, Turcją na wyjeździe, oba mecze z Norwegią i niestety, ale zajęła czwarte miejsce i nie awansowała. Czyli wynik ten nie miał już żadnego znaczenia. |
pamietam ten mecz doskonale,tak jakbym ogladal go dzisiaj i musze ci powiedziec ze wynik byl wspaniały jednak bardzo szczesliwy,moze cie zaskocze ale Holendrzy powinni wygrac go dwucyfrowo sam Basten oraz Bergkamp spartolili razem chyba z 6,7 setek,jednak na poczatku spotkania sensacyjnie prowadzilismy 2;0.Dwa lata pozniej mielismy tez remis w Paryzu 1;1 tym razem Wozniak dokonywal cudow i o malo tego meczu nie wygralismy,w koncowce meczu jednak popelnil blad i Francuzi wyrownali.Jednak nie te mecze mialem na mysli,chodzilo mi o zdobyte cztery punkty w dwumeczu z reprezentacja ze scislej swiatowej czolowki,podchwytliwie zadalem to pytanie bo wyobraz sobie ze sprawa rownierz dotyczyla Portugali,wtedy to bylo nawet lepiej bo na wyjezdzie wygralismy 2;0<bramki Laty> a w rewanzu 1;1<Deyna z bezposrednio z rzutu roznego>remis dosc szczesliwy,byly to elm MS 78 prawda ze dawno.......
miki napisał: |
endriu60 napisał: |
I na koniec cytat roku Pana Szczepłka "Dudki nie było widac bo wykonywal ciezka prace" moze mi to ktos wyjasnic |
Sam nie wiem o co tu chodzi. Nie wiem też, o co chodziło Szczepłkowi. Facet zna się na piłce, ale palnie coś, czego przeciętny kibic nie rozumie. |
mysle ze Pan Stefek to czesto plecie bzdury,jego komentarze to czesto jakby taka metafora,w tym przypadku podejrzewam ze chodzilo mu o to ze Dudka duzo biegał,ale byl bezproduktywny,z moich obserwacji wynika ze Dudka wywiazal sie ze swoich zadan przyzwoicie,czesto podwajal krycie i portugalczycy mieli problem z tym ostatnim podaniem otwierajacym droge do bramki< pozycje do strzalu>
Post został pochwalony 0 razy
|
|
endriu60
|
|
|
Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 1822
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 2/3
|
Nie 15:10, 09 Wrz 2007 |
|
|
|
master_of_flamaster
|
|
|
Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 8331
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
|
Nie 15:25, 09 Wrz 2007 |
|
|
|
endriu60
|
|
|
Dołączył: 24 Gru 2006
Posty: 1822
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 2/3
|
Nie 15:43, 09 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
master_of_flamaster napisał: |
endriu60 napisał: |
czekalem na Twoja odpowiedz,wiedzialem ze ona bedzie zgadzam sie rozegral dobry mecz jezeli chodzi o destrukcje,mozna powiedziec za Toba byl nieoceniony  |
Na mnie zawsze można polegac
A tacy pozornie niewidoczni zawodnicy są (przynajmniej w mojej opinii) potrzebni każdej, najlepszej nawet drużynie Real, kiedy pozbył się Makelele, spadł na dno (ta, taki VIllarreal wszystko by za to "dno" oddał ) i praktycznie dopiero po sprowadzeniu Diarry (a więc kolejnego, co nie lubi się pokazywac w każdej akcji) powoli zaczął się podnosić  |
hej,hej spokojnie z tym Makelele to jest jeden z najlepszych na swiecie pilkarzy od tzw.czarnej roboty,nie chcę abys sie za bardzo zagalopowal porównujac go z Dudką,ale dobra zgadzam sie ze potrzebny jest nam pilkarz od takiej czarnej roboty,taki jak byl chocby swego czasu Matysik.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
master_of_flamaster
|
|
|
Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 8331
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
|
Nie 15:48, 09 Wrz 2007 |
|
|
|
Holt_
|
|
|
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 4182
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Kraków
|
Nie 15:56, 09 Wrz 2007 |
|
 Temat postu:
endriu60 napisał: |
[ zgadzam sie ze potrzebny jest nam pilkarz od takiej czarnej roboty,taki jak byl chocby swego czasu Matysik. |
teraz gramy na dwóch takich. Nie mamy Kupcewicza
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|