. .
Logo Fani piłki nożnej!
Eksperci w dziedzinie futbolu
 

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Fani piłki nożnej! Strona Główna » Inne sporty
. IO 2016 Rio Go back
Autor Wiadomość
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu: IO 2016 Rio
Zaczynamy IO. I znów zaczynamy od medalu. Smile

Fantastyczna zespołowa jazda Polaków zwieńczona medalem Majki. Powinni teraz wykonać 3 kopie tego medalu i rozdać je pozostałym. A nawet 4 kopie i dwie dać Kwiatkowskiemu. Brak słów, żeby określić to, co zrobił i w niczym mu nie umniejszyć. Śmiało można go nazwać architektem tego medalu, w zasadzie poświęcił siebie i rzucił wszystkie siły żeby zwiększyć szanse na medal dla Polski. Tytaniczna praca.

Szkoda tej wywrotki Nibaliego i Henao, gdyby nie ona, wynik Majki mógłby być nawet dużo lepszy. Kiedy musiał jechać te 10 km sam, na czele stawki, w zasadzie dla mnie pewne było, że nie zdoła tego utrzymać. Ale nie ma co narzekać, najważniejsze, że udało się zrobić fantastyczny wynik już pierwszego dnia.

Na drugim biegunie Radwańska. Wiadomo, że w tenisie, podobnie jak np. w golfie, IO nie są nawet w pierwszej piątce priorytetów, ale mogłaby honorowo się wycofać, a nie znowu jechać sobie popatrzeć na Igrzyska bez biletu. Rolling Eyes

Liczę też, że skoro Bogacka olała na treningach karabin pneumatyczny na rzecz 3 pozycji, będą tego jakieś efekty.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Sob 21:17, 06 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Żenujący mecz naszych szczypiornistów z Brazylią. Samym Daszkiem meczu się nie wygra.

Post został pochwalony 0 razy
Palm Street


Dołączył: 07 Lis 2005
Posty: 1778
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu: Re: IO 2016 Rio
master_of_flamaster napisał:

Szkoda tej wywrotki Nibaliego i Henao, gdyby nie ona, wynik Majki mógłby być nawet dużo lepszy.


Nie sądzę. Już na podjeździe było wyraźnie widać kto jest mocniejszy, a kto słabszy. Najsłabszy z tej trójki był Majka. Jest też lżejszym kolarzem od Włocha i Kolumbijczyka, co przekłada się na gorszą jazdę po płaskim i finiszowanie (na zjazdach to też jest problem, czasem jeszcze większy, ale kiedy jest tak trudna trasa to wiele można nadrobić techniką). Gdyby ta grupka dojechała do mety to Rafał byłby na 99% trzeci. Ale jest też szansa, że zaczęliby się czarować i daliby się dogonić. Rolling Eyes Niemniej jednak końcówka zdecydowanie najbardziej pasowała pod Nibaliego i najprawdopodobniej on byłby teraz mistrzem olimpijskim.

Inną sprawą jest to, że Majka jest kolarzem bardzo pasywnym o co wielu kibiców ma pretensje. Widać było, że przed wyścigiem upatrzył sobie Nibaliego i po prostu starał się jechać jako jego cień. Tak robi zawsze też na wielkich tourach, gdzie jedzie na generalkę co kończy się wieczną minimalizacją strat. Akurat tutaj zadziałało to perfekcyjnie, bo Włosi pojechali świetnie taktycznie, ale z drugiej strony praktycznie zupełnie zabierało szansę by w rywalizacji na końcówce go wyprzedził (gdyby Rekin się wcześniej nie wywalił).

Cytat:
Kiedy musiał jechać te 10 km sam, na czele stawki, w zasadzie dla mnie pewne było, że nie zdoła tego utrzymać.


Nie było pewne, bo goniący kolarze nie byli początkowo do końca przekonani o tym czy ktoś jeszcze jedzie przed nimi z przodu. Dopiero na dłuższej prostej Joaquin Rodriguez zauważył motocykle jadące z przodu i wymownie pokazał palcem, że tam jeszcze ktoś musi jechać. Gdyby w końcowym fragmencie było dużo więcej zakrętów Majka i nie byłoby bezpośredniego kontaktu wzrokowego kolarzy to wobec braku słuchawek i radia dla kolarzy Rafał mógłby wykorzystać sytuację i dowieźć to do mety.

Gdyby nie to, że Purito Rodriguez ma 37 lat i pamięta jeszcze kolarstwo bez słuchawek, to zdecydowanie najlepiej wiedział co się dzieje. Nie wiadomo czy młodsza część peletonu byłaby wystarczająco inteligentna.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Palm Street dnia Wto 23:21, 09 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Buszek to chyba, za przeproszeniem, zaspokaja Antigę oralnie. Codziennie. Dwie godziny dziennie. Nie można inaczej wyjaśnić obecności w kadrze zawodnika grającego tak skandalicznie źle. Rolling Eyes Podobnie rzecz ma się z Łomaczem. Jeśliktoś tęsknił za Żygadłą w kadrze, już nie musi. Jedynym sposobem, żeby Łomacz nie wystawiał (bo rozegraniem tego nazwać nie można) do Kurka jest zdjęcie Kurka z boiska.

Braku powołania dla Możdżonka z litości nie komentuję. Dość powiedzieć, że Seyed w pojedynkę zaliczył więcej bloków niż OBAJ NASI ŚRODKOWI.

Niestety, potwierdza się to, co pisałem przy okazji MŚ. Kiedy wszyscy grają dużo poniżej swoich możliwości to nawet z takim amatorem jak Antiga na ławce trenerskiej można zdobyć tytuł. O poziomie tamtego turnieju świadczy zresztą brąz dla Niemców. Świat jednak zdążył wejść na swój poziom.



Oby w ćwierćfinale nie trafić na Włochów. To, co grają w tym turnieju... Poezja. Mistrzostwo. Klasa. Z kolei przed nami mecze z Rosją i Argentyną. Rosja nie gra jakiejś porywającej siatkówki, można się o zwycięstwo pokusić. Ale jeśli Argentyna nagle nie obniży lotów, mogą nas pojechać bez mydła.

Irańczycy z kolei to banda chamów, mogli wygrać, nie wygrali i z pięściami na naszych ruszyli. Rolling Eyes

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Śro 00:14, 10 Sie 2016, w całości zmieniany 2 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Palm Street napisał:
Nie sądzę. Już na podjeździe było wyraźnie widać kto jest mocniejszy, a kto słabszy. Najsłabszy z tej trójki był Majka. Jest też lżejszym kolarzem od Włocha i Kolumbijczyka, co przekłada się na gorszą jazdę po płaskim i finiszowanie (na zjazdach to też jest problem, czasem jeszcze większy, ale kiedy jest tak trudna trasa to wiele można nadrobić techniką). Gdyby ta grupka dojechała do mety to Rafał byłby na 99% trzeci. Ale jest też szansa, że zaczęliby się czarować i daliby się dogonić. Rolling Eyes Niemniej jednak końcówka zdecydowanie najbardziej pasowała pod Nibaliego i najprawdopodobniej on byłby teraz mistrzem olimpijskim.
Z jednej strony masz trochę racji, z drugiej jednak 99% to nie 100%, a takie były szanse brąz, kiedy tamci go dopadli. Wydaje mi się jednak, że Nibali i Henao to wciąż troszkę łatwiejsi dla Majki rywale niż van Avermaet i Fugslang, którzy spokojnie Rafała "pyknęli" na tych ostatnich kilometrach. Nie bez znaczenia byłyteż skurcze, które zaczęły łapać naszego reprezentanta, przez co ten nawet nie próbował finiszować. I na tym własnie opieram swoje rozumowanie. Gdyby do końca Nibali go holował, być może straciłby mniej tych sił (a mógł też trochę ich stracić na wyminięcie Włocha i Kolumbijczyka, cholera wie) i miałby siły na finisz. A wtedy, jak mówisz - zaczęliby czarować i może jakoś by tam minął któregoś. Smile

Post został pochwalony 0 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Paradoksalnie Małachowski stracił złoto nie przez to, że ostatni rzut udał się Hartingowi, a... Kupperowi. Gdyby Estończyk szczęśliwie nie rzucił na srebro, Niemcy nie rzucaliby o życie. I Jasinski, i Harting przed swoimi ostatnimi rzutami byli na czwartym miejscu, musieli poprawić swoje wyniki, żeby w ogóle zdobyć jakikolwiek medal. Obu się udało, niestety, Hartingowi aż za dobrze.

Post został pochwalony 0 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Anita Niesamowita. Smile 5 zaliczonych rzutów, 4 na złoty medal, 2 powyżej poprzedniego rekordu świata. Najsłabszy rzut i tak dałby jej srebro. Smile

Szkoda Bonka, który kompletnie zawalił podrzut. Ale niestety, medalowe szanse w ciężarach to byli właśnie ci cholerni Zielińscy, którzy dali się złapać (nie wierzę, że ktokolwiek w tym sporcie jest czysty, szczególnie kiedy widzę np. takiego 19-letniego reprezentanta Armenii). Trudno, pozostaje liczyć, że za 4 lata nasi lepiej się ukryją. Albo, że wyrzucą podnoszenie ciężarów z IO, bo co 4 lata mamy skandale dopingowe z udziałem znanych zawodników, obok kolarstwa (do którego też mam awersję ze względu na afery i tez nie wierzę, że ktokolwiek w czołówce jest czysty) to chyba najmniej czysty sport na świecie.

Czekamy jeszcze na Włoszczowską i Fajdka. Może kajakarze zaskoczą. Może siatkarze, mimo słabiutkiego poziomu meczu z Rosją (ale za to Rosjanie grali równie źle, co najlepiej odzwierciedlaają wyniki setów).

Na razie najbardziej rozczarowali Kszczot i pływacy. Nie przystoją takie występy. Lewandowski w finale wielkiego wyniku nie zrobi, Kszczot mógłby powalczyć o medal.

Szkoda też Zięby i Mateusiaka, trzeci (i ostatni) ćwierćfinał z rzędu... Może miała trochę racji Zięba, która zwróciła uwage na to, że tylko mikst gra ćwierćfinały dzień po fazie grupowej. Ktoś powie, że oba miksty miały tyle samo odpoczynku i nie można narzekać. Rywale naszej pary nie grali jednak w grupie śmierci morderczego meczu o życie dzień wcześniej. I nie mają 40 lat. Smile Cóż, pozostaje się cieszyć, bo mimo beznadziejnego zaplecza, podeszłego wieku, opiniom bukmacherów, to właśnie oni byli jedyną nieazjatycką parą w ćwierćfinale. I za to im chwała. Szkoda, że to już koniec, następne emocje w IO za sprawą badmintona pewnie przeżyjemy za jakieś 20-28 lat (jeśli w ogóle), kiedy Zięba i Mateusiak wychowają następców.

I szkoda Myszki, ale to już nie jego wina, wiatr w ostatnim wyścigu bardzo brzydkie figle płatał.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Wto 00:46, 16 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
[link widoczny dla zalogowanych]

W marcu ta "minimalistka" Wojtyra jechała na 3000 tylko, żeby ukończyć. I ukończyła na drugim miejscu zdobywając wicemistrzostwo świata... Pikulik nie osiągnęła w seniorskich zawodach nic, a w omnium na razie się kompromituje.

Ten pan powinien dostać w ryj. Jak wstanie, dostać jeszcze raz. I powinien tak dostawać aż do momentu, kiedy nie wstanie. Podobnie zarząd PZKol.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Wto 11:28, 16 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Keirin. Jason Kenny zdobył złoty medal olimpijski. Nic niezwykłego gdyby nie fakt, że... powinien zostać zdyskwalifikowany. Brąz zdobył Azizulhasni Awang,,, który również powinien zostać zdyskwalifikowany. Podobnie zdyskwalifikowany powinien zostać Niemiec Joachim Eilers. Cała trójka wyprzedziła motor. Co ciekawe, zrobili to na dwa razy. W pierwszym wyścigu zrobili to... Awang i Kenny, główni faworyci. Za każdym razem sędziowie głupieli, nie wiedzieli, co robić i ostatecznie nikogo nie wyrzucali. Ciekawe, co by było, gdyby ktoś poza Awangiem, Kennym i Eilersem (o jego losie zadecydował... Niemiec) wyprzedził motor w trzecim wyścigu? Cóż, to by było na tyle jeśli chodzi o przysięgę sędziów. Na cholerę oni ślubują? Rolling Eyes

Poza tym warto dodać, że w finałowym wyścigu brał udział Damian Zieliński. Jak żyję, nie widziałem bardziej idiotycznej taktyki. Wyrwał od razu do przodu po zjeździe motoru, na całe jedno kółko przed końcem, stracił siły i kolejno dał się wszystkim objechać. Laughing

Inna sprawa, że gdyby nie sędziowska ochrona faworytów, zdobyłby brąz nawet gdyby zrobił to kółko w pół godziny.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Wto 23:31, 16 Sie 2016, w całości zmieniany 4 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Fajdek 72 metry i prawdopodobnie znów nie przebrnie kwalifikacji konkursu olimpijskiego. Nie przegrał od dwóch lat. 10 najlepszych tegorocznych wyników to jego wyniki. Nie przebrnie kwalifikacji. Ciężko powiedzieć co się stało, to jest zbyt absurdalne.

Leżał na tartanie i płakał. Dziennikarzom powiedział tylko, że idzie przebukować bilet. Dramat tego zawodnika.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Śro 15:09, 17 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Symboliczne. Zawodnikiem, który wyeliminował Fajdka jest... Nowicki...

Post został pochwalony 0 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Poziom siatkarzy rzeczywiście godny mistrzów świata, drżyjcie Włosi. Laughing

Wygrywać 5 punktami i po chwili przegrywać. Laughing Marne pocieszenie, że miałem od początku rację...

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Śro 18:52, 17 Sie 2016, w całości zmieniany 3 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Zapowiada się, że niespodzianki nie będzie i wygra ekipa zdecydowanie lepsza. A zdecydowanie lepszą ekipą w parze USA-Polska są Amerykanie.

Ale cóż zrobić jak ma się takiego trenerskiego tępaka jak Antiga. I proszę mi nie mówić, że to nie wina Antigi, że siatkarze grają jak grają. Bo to tylko i wyłącznie jego wina. Jego i jego zasady powoływania swoich ulubieńców zamiast zawodników rzeczywiście najlepszych. Jedyna nadzieja, że po IO ta marna imitacja trenera wreszcie wyleci na zbity pysk.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Śro 18:56, 17 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Antiga trzyma najsłabszego Mikę na boisku. Bednorz robi za element dekoracji. Buszka strach wprowadzać. Łomacz robi za wizualizację słowa dywersja. Za Kurka też co najwyżej Konara można wprowadzić. No ale jak się wymyśla takie powołania...

Wątpliwości co do moich opinii z MŚ, kiedy na każdym kroku podkreślałem dyletanctwo naszego "trenera"?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Śro 19:04, 17 Sie 2016, w całości zmieniany 2 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Mówiłem 2 lata temu. Jak się Antiga nie ogarnie, an IO będzie tragedia. W sumie wyszła tragikomedia. Bo to, co nasi grają to taka karykatura siatkówki, że aż śmiać się chce.

Post został pochwalony 0 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Tak się kończy powoływanie zawodników za zasługi i wg kryterium sympatii. Na IO pojechali: Mika bez formy, Bieniek bez formy, fatalny Łomacz, jeszcze gorszy Drzyzga, słaby Buszek, Nowakowski tuż po kontuzji (i bez formy). Bednorz robi za statystę. Możdżonek, jedyny polski blokujący, zostaje w domu. Muzaj, jedyna na tę chwilę rozsądna opcja na drugiego atakującego zostaje w domu.

Amerykanie zagrali przeciętny mecz, nie dajcie się nabrać durnym ekspertom w studiu, dopiero w trzecim secie coś grali, ale to dzięki naszemu frajerstwu w drugim. Oraz Antidze, który zmiany robi dopiero kiedy przegrywa pięcioma punktami.

Pozostaje nadzieja, że PZPS pójdzie po rozum do głowy i wywali wreszcie tego idiotę na zbity pysk.

Post został pochwalony 0 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Fajdek odpadł, Nowicki wygrał eliminacje. Siatkarze w dupę, ręczni tak grali z Chorwatami, że tamci nie wiedzieli co się dzieje. IO paradoksów. Smile

Niesamowity mecz. I okazuje się, że opłaciło się w grupie przegrać co się da i zająć czwarte miejsce. Dzięki temu unikamy Niemców i Francuzów, którzy zmierzą się w drugim półfinale.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Czw 02:15, 18 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Majka + rower = pewny medal. Very Happy

Fantastyczny wyścig. Gdyby tor był trudniejszy i miał więcej podjazdów, może nawet byłoby złoto. Niestety, na zjeździe straciła dużo do Szwedki, ale jakoś mnie to nie dziwi, nie pamiętam kiedy ostatnio Włoszczowska miała dobry finisz. Tak czy inaczej - jest medal! Smile

Wielki szacunek mam też do Oktawii Nowackiej. 2 lata temu zdawało się, że ma pewny medal. Pół roku temu - pewny koniec kariery albo wózek. Teraz zdobyła w pięknym stylu brąz w pięcioboju nowoczesnym. Jadąc Rio praktycznie bez treningu biegowego. Wiedziała o tym bardzo dobrze i w pozostałych konkurencjach spisała się fantastycznie, dzięki czemu ten brak treningu nie zabrał jej medalu.

Post został pochwalony 0 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Neymar znowu karnego wykonuje na dwa tempa, wręcz zatrzymuje się przy tym karnym. Sędzia oczywiście zalicza i Brazylia ma złoto olimpijskie.

Kiedy wreszcie ktoś zrobi porządek z tymi karnymi na dwa tempa? Oraz z wychodzeniem bramkarzy przed linię?

Ale abstrahując od tego, to i tak była kwestia czasu aż Brazylia obejmie prowadzenie. Najwyraźniej idolem Horna jest Fabiański. Ani razu nie wyczuł przeciwnika. Z kolei Weverton za każdym razem miał piłkę na rękach, za każdym razem wyczuł intencje strzelca. Szacun.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Nie 00:21, 21 Sie 2016, w całości zmieniany 2 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Jóźwik drugą kobietą na 800 metrów. Niestety, w klasyfikacji piąta, bo w myśl politycznej poprawności podium zostało w stu procentach zajęte przez mężczyzn, którzy od niedawna nawet nie muszą obniżać poziomu testosteronu.

Dobrze, że Jóźwik ma "jaja", żeby na wizji powiedzieć, co sądzi o braku górnej granicy testosteronu u kobiet.

Mam pomysł. Niech Kszczot i Lewandowski powiedzą, że czują się kobietami. Będą dwa medale na każdej imprezie dla Polski.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Nie 01:43, 21 Sie 2016, w całości zmieniany 2 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Ataki wyłącznie ze środka, z drugiej linii rzuca wyłącznie Bielecki. Skrzydła są tylko na papierze - żeby protokół się zgadzał. Do tego obecność w składzie ulubieńca trenera, Kusa (Duńczycy szybko się zorientowali jakiej klasy to zawodnik i cały mecz atakowali przez niego). Nawałka ma Cionka, Antiga ma Buszka, Dujszebajew ma Kusa.

Wyszomirski może obronić nawet 15 rzutów z rzędu, a i tak jedyna bramka padnie po 16 rzucie przeciwnika. Niestety, ale tak słabo grająca drużyna jak my nie zasługuje po prostu na medal.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Nie 15:30, 21 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Masahiko


Dołączył: 20 Lis 2005
Posty: 5414
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Sącz
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Witam serdecznie.


Igrzyska już za nami. Było tak jak się spodziewałem. Najgorzej odkąd pamiętam. Na prawie 250 zawodników mamy jedną gwiazdę światowego formatu, kilkoro zawodników ze ścisłej czołówki, kilka zawiedzionych nadziei oraz całą rzeszę turystów olimpijskich, dla których udział w tej imprezie to wystarczająca nagroda za kilka lat ciężkich treningów. Zmienia się jednak podejście, co potwierdza złość medalisty (Nowickiego) ooraz czwartej zawodniczki (Andrejczyk) po swoich konkursach. Oni nie musieli, oni mogli. I wykonali swoją robotę ponad plan. Mogło być lepiej - oboje przecież wygrali kwalifikacje, gdyby powtórzyli te wyniki to Andrejczyk miałaby złoto a Nowicki bodajże srebro. Ale pokazali że mimo dobrego występu - nie odpuścili. Widac było sportową złość, że można było lepiej, więcej i dalej. Szkoda że cała ta chmara polskich olimpijczyków ma w większości inne podejście. Ale to już strefa mentalności.

Natomiast skandalem jest decyzja o zabieraniu tak licznej kadry. Nie bardzo rozumiem dlaczego nie możemy stworzyć systemu szkolenia z prawdziwego zdarzenia w sportach wodnych (pływanie, kajaki, wiosła), walki (zapasy, bok, judo) i lekkoatletyce? Ta ostatnia się broni, widać pewien pomysł i widać że pojawiają się młodzi. Jeśli spojrzy się na klasyfikacje medalowe z ostatnich kilku igrzysk to widzi się pewną prawidłowość. A właściwie to jej brak. Mamy medale w przeróżnych konkurencjach - od Blanika, przez Majkę do takiej Nowickiej. Gdzieś tam się trafi brylant i zdobywa medale. Kiedyś nasze zdobycze były ukierunkowane. Dzisiaj to tu, to tam i tyle. Nie chciałbym żebyśmy przestali dawać kasę na sporty niszowe, w których nie ma sukcesów olimpijskich (np. łucznictwo czy badminton), ale żebyśmy więcej i bardziej systemowo wysyłali kasę na sporty, w których mamy większe szanse na zdobycze.


Fatalnie zaprezentowali się nasi pływacy. Nie mam pojęcia o co chodzi. Przecież część nie przygotowywała się centralnie - np. Świtkowski. To była chyba największa klęska całej dyscypliny odkąd interesuję się igrzyskami. Po prostu szok.

Największym przegranym Igrzysk jest bez wątpienia Fajdek. Moje przypuszczenia są raczej niezbyt pozytywne. Facet prawdopodobnie po wpadce Zielińskich przestraszył się kontroli dopingowych i sobie odpuścił walkę w finale. Nie mam innego wytłumaczenia. Jego wynik z kwalifikacji można porównać do przebiegnięcia przez Bolta, będącego w wysokiej formie, dystansu 100m. w 11sekund. To jakiś kosmos. Poza tym zachowanie Fajdka po całym konkursie, ten jego filmik na fcb. Bardzo dziwnie to wygląda.

Klęskę ponieśli oczywiście tenisiści. Ale pozostawię to bez komentarza. Porażkę ponieśli również nasi w żeglarstwie. Dwoje Mistrzów Świata i wracają bez medalu. Pozostałe konkurencję to nawet nie zbliżyli się do podium. Porażka w Taekwondo i judo gdzie zwycięstwa można policzyć na palcach jednej ręki. Zapasy uratowała Michalik. Podnoszenie ciężarów pozostawię bez komentarza, ale ten Michalski to ciekawy zawodnik - o ile nie wyrzucą tej konkurencji z Igrzysk. Klęskę poniósł też Okręglak w kajakarstwie górskim. Ciężko mi to pisać bo to mój Krajan, ale odpadnięcie w eliminacjach to katastrofa. Zwłaszcza że mamy bodajże wicemistrza świata w tej kategorii. Chyba trzeba się zastanowić nad selekcją. Pochwalić należy kolarzy - zarówno szosowych, torowych, jak i naszą cudowną Maję. Dwa medale, kilka pozycji punktowych. Naprawdę dobra robota. Słabizna w szermierce i strzelectwie.


Podsumowując. Musimy podnieść jakość szkolenia w konkurencjach walki (zapasy, judo, boks), wodnych (kajakarstwo, wioślarstwo, pływanie) oraz podtrzymywać w lekkiejatletyce. Jeśli do tego dojdą medale z innych konkurencji to super. Jeśli nie to z tamtych też powinniśmy mieć odpowiednio dużo.


Optymizmem napawa lekkoatletyka. Mamy świetnych młociarzy i młociarki, oszczepniczkę, kulomiotów i dyskobolów. Mam nadzieję że pojawią się skoczkowie wzwyż i tyczkarze oraz tyczkarki. Ciekawe jak Paulina Guba w pchnięciu kulą będzie się rozwijała. Jest Krukowiecki w oszczepie. Tutaj musimy szukać swoich szans. Może w końcu pojawią następcy Korzeniowskiego w chodzie? Plus zawsze coś w biegach możemy uszczypnąć - 400 metrów, sztafety, biegi średnie albo przez płotki. Trzeba szkolić.

Post został pochwalony 0 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Masahiko napisał:
Witam serdecznie.
Witam również. Smile


Masahiko napisał:
Igrzyska już za nami. Było tak jak się spodziewałem.

Najgorzej odkąd pamiętam.

Było najlepiej w XXi wieku. Niestety.

Masahiko napisał:
Na prawie 250 zawodników mamy jedną gwiazdę światowego formatu, kilkoro zawodników ze ścisłej czołówki
Włodarczyk, Fularczyk-Kozłowska, Wyszomirski, Małachowski. To są gwiazdy światowego formatu, żeby daleko nie szukać. A, że Hartingowi fartem udał się najlepszy rzut na tegorocznych listach światowych? Fortunie też udał się jeden skok w życiu, a jednak poważnie traktują go tylko w Polsce. Do tego Majewski, który już nie jest w czołówce, ale wciąż jest legendą swojej dyscypliny i do niego pretensji absolutnie za szóste miejsce nie mam. Cieszę się, że ta legenda pożegnała się finałem i dziękuję za wszystko, oglądanie tego konkursu to był obowiązek.

Warto też podkreślić, że na zawody lekkoatletyczne wysłaliśmy cała masę mistrzów i medalistów Mistrzostw Europy. Znakomitych zawodników (oczywiście na warunki europejskie), którzy bardzo ciężko pracowali, by zasłużyć na udział w IO, stając się ścisłą europejską czołówką. Mieliśmy im odmówić tylko dlatego, że Europa w większości lekkoatletycznych dyscyplin nie liczy się na świecie?

Masahiko napisał:
Oni nie musieli, oni mogli. I wykonali swoją robotę ponad plan.
Zgadzam się co do Andrejczyk. Nie zgadzam się co do Nowickiego. Facet, który regularnie staje na podium mistrzowskich imprez nie musiał, a mógł? Ja osobiście uważam, że zrobił minimum, jakiego należało od niego oczekiwać. Do tego grona dołączyć należy Joannę Jóźwik. Nie jej wina, że startuje w najbrudniejszej dyscyplinie zdominowanej przez mężczyzn udających kobiety.

Masahiko napisał:
Natomiast skandalem jest decyzja o zabieraniu tak licznej kadry. Nie bardzo rozumiem dlaczego nie możemy stworzyć systemu szkolenia z prawdziwego zdarzenia w sportach wodnych (pływanie, kajaki, wiosła), walki (zapasy, bok, judo) i lekkoatletyce.
W wioślarstwie mieliśmy więcej punktów od Wielkiej Brytanii, bodaj najwięcej ze wszystkich. Idzie wszystko w dobrym kierunku. Kajaki - porażka, fakt. Jeśli chodzi o pływanie, popełnilismy wielki błąd wiele lat temu. Teraz zbieramy efekty.

Sporty walki? Taki system jest w zapasach w stylu wolnym (klasycy dali d... po całości, wolniacy występ bardzo dobry, zawiódł w zasadzie tylko Gadżijew), ale dopiero od bardzo niedawna, nie można było oczekiwać, że zaskoczy od razu w Rio. Naprawdę zaczyna być dobrze, pojawiają się wyniki, tutaj trzeba kontynuować. Nieźle dzieje się w taekwondo. Robak to wielki talent, stoczył dwie świetne walki, podobno jest jeszcze jeden z jego rocznika. Tu może być nieźle. Paziński też wstydu nie przyniósł, przegrana walka o brąz w repasażach to wynik mocno ponad jego możliwości.

Masahiko napisał:
Nie chciałbym żebyśmy przestali dawać kasę na sporty niszowe, w których nie ma sukcesów olimpijskich (np. łucznictwo czy badminton)
Gdybyśmy dawali kasę na badminton, byłoby dużo lepiej. Niestety, ta dyscyplina, mimo, że tak popularna i nie wymagająca wielkich nakładów, jest totalnie olewana. Teraz, kiedy Mateusiak i Zięba kończą karierę, nie spodziewam się, by za naszego życia Polska doczekała się badmintonistów na wysokim poziomie, którzy potrafią wygrywać ze światową czołówką.

Ale czego my oczekujemy skoro nawet Anita Włodarczyk musi trenować w warunkach zbliżonych do afrykańskich pływaków, którzy pływają w przyhotelowych basenach? A potem HGW, która najpierw niszczy jej klub, podpina się pod sukces. Rolling Eyes

Masahiko napisał:
Największym przegranym Igrzysk jest bez wątpienia Fajdek. Moje przypuszczenia są raczej niezbyt pozytywne. Facet prawdopodobnie po wpadce Zielińskich przestraszył się kontroli dopingowych i sobie odpuścił walkę w finale. Nie mam innego wytłumaczenia.
Ja mam. Zgadzam się z Korzeniowskim. W głowie siedziały mu Igrzyska z Londynu. Z jego wynikami z pewnością jest badany regularnie i jakoś nikt nic nie wykrył. Gość musi pracować z psychologiem. Niestety, ale widać po nim, że psychika to jego najsłabsza strona. Porównaj to np. z Anita, która tez na każdym kroku deklarowała, że interesuje ją tylko złoto i rekord świata. Ona pracuje z psychologami. I są efekty. Paradoksalnie to właśnie najlepsi potrzebują psychologa, nie najsłabsi.

Masahiko napisał:
Poza tym zachowanie Fajdka po całym konkursie, ten jego filmik na fcb. Bardzo dziwnie to wygląda.
Akurat o mnie nie zdziwiło. Wbrew pozorom to zachowanie do niego pasuje idealnie i w sumie tego właśnie się po nim spodziewałem. Ta pewność siebie i buta to tylko poza, niestety. On jest zbyt przerysowany.

Masahiko napisał:
Porażkę ponieśli również nasi w żeglarstwie. Dwoje Mistrzów Świata i wracają bez medalu.
Do Myszki pretensji mieć nie można. Trafił w medalowym wyścigu na fatalne warunki, przeciwnik z przodu miał wiatr, przeciwnik z tyłu miał wiatr, on miał ciszę. Tak się składa, że akurat żeglarstwo ma u mnie w rodzinie wielkie tradycje i mimo, że sam się tym nie zajmuję, mogę bezpośrednio konsultować się z ojcem, który za młodu razem z kumplem zdominowali regaty w klasie omega w regionie. I, niestety, takie sytuacje, kiedy wszyscy dostają wiatr a Ty nie, to norma. I przez to się przegrywa.

Masahiko napisał:
Pozostałe konkurencję to nawet nie zbliżyli się do podium. Porażka w Taekwondo
Taekwondo akurat wypadło bardzo dobrze wbrew pozorom. Robak pozwala liczyć na medal za 4 lata. Paziński zrobił to, co mógł, w walce o brąz to było jakbyś kazał naszym stumetrowcom ścigać się z Boltem.

Masahiko napisał:
Zapasy uratowała Michalik.
W zapasach tak naprawdę ciała dał tylko Gadżijew. Niestety, to taka dyscyplina, gdzie możesz dostać samych leszczy w drodze do medalu, a możesz równie dobrze dostać samych mistrzów świata. Baran miał najgorszą możliwą drabinkę, jednego mistrza pokonał, drugiemu nie podołał. Gadżijew dostał jednak słabego rywala i powinien był to wygrać. Podejrzewam, że jednak tutaj to kwestia dopingu. Wszak był oskarżony o zażywanie meldonium, gdyby zdobył medal, mogły różne rzeczy wyjść.

Oczywiście powyższe dotyczy "wolniaków". Klasycy dali ciała po całości.

Masahiko napisał:
Podnoszenie ciężarów pozostawię bez komentarza, ale ten Michalski to ciekawy zawodnik - o ile nie wyrzucą tej konkurencji z Igrzysk.
Michalskiego wydymali sędziowie, podobnie jak Nowickiego w młocie. W ogóle sędziowanie w tamtym konkursie było skandaliczne. Ale raczej nic z niego nie będzie. Szkoda Bonka, ale w sumie do niego pretensji mieć nie można, po tym co przeżył szacunek, że się dostał i dał radę chociaż w rwaniu.

Masahiko napisał:
Klęskę poniósł też Okręglak w kajakarstwie górskim.
Polaczyk dał dupy w eliminacjach, Okręglak sensacyjnie go wyprzedził i, wydawało się, że zasłużenie, pojechał. Szkoda, bo Polaczyk spokojnie by zrobił medal.

Masahiko napisał:
Pochwalić należy kolarzy - zarówno szosowych, torowych, jak i naszą cudowną Maję. Dwa medale, kilka pozycji punktowych. Naprawdę dobra robota. Słabizna w szermierce i strzelectwie.
Jednocześnie wypieprzyć na zbity pysk cały zarząd związku i trenera torowców. To, co się tam działo to żenada.

Masahiko napisał:
Musimy podnieść jakość szkolenia w konkurencjach walki (zapasy, judo, boks)
Judo i boks - tak. Zapasy, jak mówiłem, całkiem niedawno tego dokonały i w sumie dość sensacyjnie od razu wysłali dużą kadrę na IO, czego nikt nie oczekiwał. Ale jest naprawdę dobrze i jeśli nikt się nie będzie wtrącał niepotrzebnie, może za 4 lata być fajnie. Zwłaszcza, że to prawdopodobnie będzie ostatnia szansa na medal w zapasach.

Świetne wyniki z kolei osiągają nasi karatecy. Teraz przed nimi 4 lata bardzo ciężkiej pracy, bo w Tokio karate debiutuje na Igrzyskach Olimpijskich.


Masahiko napisał:
Optymizmem napawa lekkoatletyka. Mamy świetnych młociarzy i młociarki, oszczepniczkę, kulomiotów i dyskobolów.
I 800-metrowców. Kszczot musi wziąć się za siebie, Lewandowski akurat był bez formy, gdyby układ półfinałów był odwrotny, byłby medal. U pań jest dobrze, ale to, czy Jóźwik będzie miała wyniki, zależy od IAAF. Jeśli wróca limity testosteronu, ma szanse. Jak nie, mężczyźni wciąż będą dominować w tej konkurencji. Na tę chwilę w konkurencji 800m kobiet paradoksalnie najbardziej prestiżowe są Mistrzostwa Europy i Mistrzostwa USA. Mistrzostwa Świata i Igrzyska Olimpijskie w zasadzie są g... warte.

Masahiko napisał:
Mam nadzieję że pojawią się skoczkowie wzwyż i tyczkarze oraz tyczkarki.
Mamy parę talentów wśród tyczkarzy. Lićwinko musi nauczyć się skakać na otwartym stadionie, a będziemy mieli też skoczkinię wzwyż. Liczę też po cichu, że u Hoffmana ostatnie ME to nie był jednorazowy wybryk.

Masahiko napisał:
Plus zawsze coś w biegach możemy uszczypnąć - 400 metrów, sztafety, biegi średnie albo przez płotki. Trzeba szkolić.
Ja wciąż nie mogę przeboleć słabego występu Kszczota w półfinale. Jedyny biały, który jak równy z równym walczy z Kenijczykami i Etiopczykami. Dla mnie przed IO był takim "biegowym Fajdkiem". Jeden z pewniaków do medalu. Acz srebrnego/brązowego. Chociaż w formie z kwalifikacji mógł nawet o złoto powalczyć. Na sztafety bym nie liczył, choć Japończycy pokazali, że można. Mam też nadzieję, że Sofia Ennaoui się rozwinie ładnie, bo dziewczyna naprawdę ma wielki talent i dużo widzi - vide ten pad na mecie.

Szkolenie trzeba poprawić też w ręcznej. I wyrzucić trenera siatkarzy, zatrudnić fachowca, ściągnąć Wilfredo Leona i dać parę lat na zbudowanie kadry wokół niego.

Warto też podkreślić jedną rzecz. Kiedy zawodnik, który nie jest wymieniany w roli faworyta, bije życiowy rekord albo awansuje do finału - dla mnie przestaje być turystą, a sportowcem, olimpijczykiem, któremu wyjazd do Rio należał się jak psu buda.

I jeszcze jedną rzecz. Wojtyra. Niby turystka, ale jednak jakoś do niej ciężko mieć pretensje. Bo kiedy trener decyzję o niewystawianiu tegorocznej wicemistrzyni świata motywuje brakiem waleczności oraz słabymi wynikami w wielkich imprezach, a potem wystawia zawodniczkę, która oddaje wszystko bez walki i praktycznie się kompromituje, jedynym rozsądnym sposobem postępowania jest dokonanie bardzo brutalnego samosądu na tym człowieku.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Pon 21:08, 22 Sie 2016, w całości zmieniany 13 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Chciałem jeszcze na koniec dodać, że TVP nie zawiodła i znowu oprawa transmisji była na żenującym poziomie. Pojawiły się wśród kibiców głosy, że wszyscy, którzy nie zdobędą medalu, zostają brutalnie ukarani. Z wywiadem czeka bowiem Sebastian Parfjanowicz. Jedynym dużym plusem było stworzenie najlepszego duetu komentatorskiego jaki słyszałem - Laskowski/Iwański. Oraz drugiego najlepszego - Dębowski/Iwański.

Post został pochwalony 0 razy
Masahiko


Dołączył: 20 Lis 2005
Posty: 5414
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Sącz
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
master_of_flamaster napisał:

Było najlepiej w XXi wieku. Niestety.



Tylko pod względem liczby medali. Pozycja w klasyfikacji medalowej najgorsza od Londynu w 1948. Mi raczej chodziło o ogólny występ naszych zawodników. Oprócz właściwie dwóch (wioślarstwo i lekkoatletyka) konkurencji (plus kolarstwo i kajakarstwo) i kilku perełek w innych konkurencjach nie liczyliśmy się praktycznie w ogóle. To taka zupełnie ogólna konkluzja. Oczywiście wgłębiając się w rozgrywkę to widać, że z różnego poziomu należy patrzeć na dokonania naszych zawodników.


master_of_flamaster napisał:
Włodarczyk, Fularczyk-Kozłowska, Wyszomirski, Małachowski. To są gwiazdy światowego formatu, żeby daleko nie szukać.


Jasne. Małachowski jak najbardziej. Zapomniałem o nim. Zresztą o Majewskim, którego wspomniałeś poniżej też bym w to wliczył. Ale Wyszomirski? To już prędzej Bielecki. Gdyby drużyna zdobyła medal to tak, ale w takim przypadku nawet cudowny turniej naszego bramkarza nie powoduje, że można go uznać za światowej klasy zawodnika.


master_of_flamaster napisał:
Warto też podkreślić, że na zawody lekkoatletyczne wysłaliśmy cała masę mistrzów i medalistów Mistrzostw Europy. Znakomitych zawodników (oczywiście na warunki europejskie), którzy bardzo ciężko pracowali, by zasłużyć na udział w IO, stając się ścisłą europejską czołówką. Mieliśmy im odmówić tylko dlatego, że Europa w większości lekkoatletycznych dyscyplin nie liczy się na świecie?


O odmawianiu czy kwalifikacjach na IO jeszcze napisze. Ale oczywiście nikomu nie zabraniam wyjazdu. Zresztą LA zaprezentowała się naprawdę solidnie. Nie było może super fajerwerków, ale swoje nasi wybiegali, wyskakali i wyrzucali.



master_of_flamaster napisał:
Nie zgadzam się co do Nowickiego. Facet, który regularnie staje na podium mistrzowskich imprez nie musiał, a mógł? Ja osobiście uważam, że zrobił minimum, jakiego należało od niego oczekiwać.


Ale wciąż jest bez ważnego zwycięstwa. Wciąż jest tylko obiecującym zawodnikiem, który raczej korzysta na słabości konkurencji niż na własnej sile. W finale też nie rzucał porywająco. Myślę że jego czas jeszcze nadejdzie i kto wie czy za cztery lata nie będziemy mieli dwóch zawodników bijących się o złoty medal na poziomie 80 metrów.


master_of_flamaster napisał:
W wioślarstwie mieliśmy więcej punktów od Wielkiej Brytanii, bodaj najwięcej ze wszystkich. Idzie wszystko w dobrym kierunku. Kajaki - porażka, fakt. Jeśli chodzi o pływanie, popełnilismy wielki błąd wiele lat temu. Teraz zbieramy efekty.


Ok. Wioślarstwo to racja. Kajakarstwo klasyczne jeszcze nie było złe. O ile mężczyzni zawiedli (chociaż taki Kaczor to jeszcze chyba ma czas), to kobiety bardzo solidnie. Pływanie z kolei katastrofa. O jakim błędzie w kontekście pływania piszesz?


master_of_flamaster napisał:
Sporty walki? Taki system jest w zapasach w stylu wolnym (klasycy dali d... po całości, wolniacy występ bardzo dobry, zawiódł w zasadzie tylko Gadżijew), ale dopiero od bardzo niedawna, nie można było oczekiwać, że zaskoczy od razu w Rio. Naprawdę zaczyna być dobrze, pojawiają się wyniki, tutaj trzeba kontynuować. Nieźle dzieje się w taekwondo. Robak to wielki talent, stoczył dwie świetne walki, podobno jest jeszcze jeden z jego rocznika. Tu może być nieźle. Paziński też wstydu nie przyniósł, przegrana walka o brąz w repasażach to wynik mocno ponad jego możliwości.


O tym Robaku właśnie słyszałem. Podobało mi się jego podejście - twierdził że przyjechał po złoto. Nie zdobył, ale wiem że jego to tylko zmobilizuje do jeszcze cięższej pracy. O zapasach i zmianach jakie tam nastąpiły też słyszałem. Poczekamy do Tokio i zobaczymy co to da. Bo żniwa medalowe może spokojnie tam zbierać.


master_of_flamaster napisał:
Ja mam. Zgadzam się z Korzeniowskim. W głowie siedziały mu Igrzyska z Londynu. Z jego wynikami z pewnością jest badany regularnie i jakoś nikt nic nie wykrył. Gość musi pracować z psychologiem. Niestety, ale widać po nim, że psychika to jego najsłabsza strona. Porównaj to np. z Anita, która tez na każdym kroku deklarowała, że interesuje ją tylko złoto i rekord świata. Ona pracuje z psychologami. I są efekty. Paradoksalnie to właśnie najlepsi potrzebują psychologa, nie najsłabsi.


Pewnie masz rację. A na pewno chciałbym żebyś miał. Bo to by oznaczało, że nie ma smrodu, oraz że takie rzeczy jeszcze można poprawić. Paweł to wielki zawodnik i jestem pewien że nie odpuści rywalizacji, a być może za cztery lata stanie do ostatecznej walki o złoto, którą wygra dla siebie i dla nas.


master_of_flamaster napisał:
Do Myszki pretensji mieć nie można. Trafił w medalowym wyścigu na fatalne warunki, przeciwnik z przodu miał wiatr, przeciwnik z tyłu miał wiatr, on miał ciszę. Tak się składa, że akurat żeglarstwo ma u mnie w rodzinie wielkie tradycje i mimo, że sam się tym nie zajmuję, mogę bezpośrednio konsultować się z ojcem, który za młodu razem z kumplem zdominowali regaty w klasie omega w regionie. I, niestety, takie sytuacje, kiedy wszyscy dostają wiatr a Ty nie, to norma. I przez to się przegrywa.


Niby nie można mieć, ale przewagę w piątek stracił koncertowo. Gdyby lepiej pływał przez całe zawody to nie musiałby się martwić o medal w ostatnim wyścigu. Prawda jest taka, że oboje nasi mistrzowie świata zawiedli, bo wrócili bez medalu. Kusznierewicz wierzył nawet w złoto. Jak się okazało nawet blisko nie było. Dla mnie są zawiedzione nadzieje.


master_of_flamaster napisał:
Masahiko napisał:
Podnoszenie ciężarów pozostawię bez komentarza, ale ten Michalski to ciekawy zawodnik - o ile nie wyrzucą tej konkurencji z Igrzysk.
Michalskiego wydymali sędziowie, podobnie jak Nowickiego w młocie. W ogóle sędziowanie w tamtym konkursie było skandaliczne. Ale raczej nic z niego nie będzie.


Przy ciut poprawionym rwaniu i jeszcze podkręconym podrzucie, mógłby spokojnie walczyć o medale. Konkurencja będzie się wykruszać - jestem o tym przekonany. Zresztą chyba Polak awansował o jedną pozycję, bo już w trakcie igrzysk kogoś zdyskwalifikowali (chyba że to nie ta kategoria). Jest jeszcze stosunkowo młody - 26 lat. Wiesz może czy w tej konkurencji pojawiają się jacyś młodzi i obiecujący?


master_of_flamaster napisał:
Masahiko napisał:
Klęskę poniósł też Okręglak w kajakarstwie górskim.
Polaczyk dał dupy w eliminacjach, Okręglak sensacyjnie go wyprzedził i, wydawało się, że zasłużenie, pojechał. Szkoda, bo Polaczyk spokojnie by zrobił medal.


I tu mam wątpliwości. Dla mnie zawodnik, który w rok przed igrzyskami lub w roku igrzysk zdobywa medal mistrzostw świata to pewniak to wyjazdu. O ile oczywiście nie zmasakruje go kontuzja, albo wyniki będą ewidentnie świadczyły o słabości zawodnika. Generalnei kataklizm. W przypadku Polaczyka nie było takiej obawy. Przegrał co prawda rywalizację, ale jeśli przyjąć że po MŚ był pewien startu w IO to mógł już wtedy zacząć się szykować na Igrzyska. Wtedy poszczególne starty można potraktować treningowo. Zresztą podobnie było z tą kolarką torową - Wojtyrą.

master_of_flamaster napisał:
Zwłaszcza, że to prawdopodobnie będzie ostatnia szansa na medal w zapasach.


??

master_of_flamaster napisał:
Świetne wyniki z kolei osiągają nasi karatecy. Teraz przed nimi 4 lata bardzo ciężkiej pracy, bo w Tokio karate debiutuje na Igrzyskach Olimpijskich.


Super. Coś więcej można prosić?


master_of_flamaster napisał:
Mamy parę talentów wśród tyczkarzy. Lićwinko musi nauczyć się skakać na otwartym stadionie, a będziemy mieli też skoczkinię wzwyż. Liczę też po cichu, że u Hoffmana ostatnie ME to nie był jednorazowy wybryk.


No właśnie Hoffman to może być dobry zawodnik. W sumie nie brakuje mu do tej czołówki światowej, aż tak dużo. Poza tym z tak znanym ojcem musi lepiej skakać Razz


master_of_flamaster napisał:
Ja wciąż nie mogę przeboleć słabego występu Kszczota w półfinale.Jeden z pewniaków do medalu. Acz srebrnego/brązowego. Chociaż w formie z kwalifikacji mógł nawet o złoto powalczyć. Na sztafety bym nie liczył, choć Japończycy pokazali, że można. Mam też nadzieję, że Sofia Ennaoui się rozwinie ładnie, bo dziewczyna naprawdę ma wielki talent i dużo widzi - vide ten pad na mecie.


Zdecydowanie Kszczot był w stanie powalczyć o złoto. Jestem o tym przekonany. Rudisha to już nie ten sam zawodnik co cztery lata temu. Ale i Pan Adam za cztery lata będzie jeszcze w odpowiednim wieku, żeby to wygrać. Jestem przekonany. Młodziutka Ennaoui na pewno jeszcze jest w stanie biegać dużo szybciej. A co uważasz o Cichockiej? Nawet nie w kontekście Igrzysk, bo nei wiem czy tam jakiś dolegliwości czysto kobiecych nie miała, ale w kontekście dalszych startów.


master_of_flamaster napisał:
Warto też podkreślić jedną rzecz. Kiedy zawodnik, który nie jest wymieniany w roli faworyta, bije życiowy rekord albo awansuje do finału - dla mnie przestaje być turystą, a sportowcem, olimpijczykiem, któremu wyjazd do Rio należał się jak psu buda.


Zdecydowanie zgoda. Miejsce punktowe, rekord życiowy czy finał to wyniki które mnie w zupełności satysfakcjonują. Nie mam żadnych wątpliwości że takich sportowców warto wysyłać. Ale niestety tego było za mało. W klasyfikacji punktowej zajęliśmy 18 miejsce. Niewiele dalej za Węgrami, którzy tak ładnie "zamedalowali". Dla mnie ta punktowa jest prawie tyle samo ważna co medalowa. Pokazuję siłę sportu w danego kraju bardziej niż medalowa, gdzie jedna konkurencja lub jeden sportowiec są w stanie wyciągnąć cały kraj na bardzo wysoką lokatę.

master_of_flamaster napisał:
I jeszcze jedną rzecz. Wojtyra. Niby turystka, ale jednak jakoś do niej ciężko mieć pretensje. Bo kiedy trener decyzję o niewystawianiu tegorocznej wicemistrzyni świata motywuje brakiem waleczności oraz słabymi wynikami w wielkich imprezach, a potem wystawia zawodniczkę, która oddaje wszystko bez walki i praktycznie się kompromituje, jedynym rozsądnym sposobem postępowania jest dokonanie bardzo brutalnego samosądu na tym człowieku.


Nie znam się na kolarstwie torowym. Niby tłumaczyć można, że lepiej dać młodą bo zdobędzie doświadczenie itd. Ale to są Igrzyska - tutaj mają jeździć najlepsze. I jak widać wybór trenera nie był najlepszy...

Post został pochwalony 0 razy
master_of_flamaster


Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 7881
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z planety Saturn
spacer
Zobacz profil autora
Post Temat postu:
Masahiko napisał:
Tylko pod względem liczby medali. Pozycja w klasyfikacji medalowej najgorsza od Londynu w 1948. Mi raczej chodziło o ogólny występ naszych zawodników. Oprócz właściwie dwóch (wioślarstwo i lekkoatletyka) konkurencji (plus kolarstwo i kajakarstwo) i kilku perełek w innych konkurencjach nie liczyliśmy się praktycznie w ogóle. To taka zupełnie ogólna konkluzja. Oczywiście wgłębiając się w rozgrywkę to widać, że z różnego poziomu należy patrzeć na dokonania naszych zawodników.
Dlatego napisałem, że niestety był to najlepszy wynik w XXI wieku. My idziemy spokojnie do przodu, a reszta świata zapiernicza do przodu jak Usain Bolt.


Masahiko napisał:
Jasne. Małachowski jak najbardziej. Zapomniałem o nim. Zresztą o Majewskim, którego wspomniałeś poniżej też bym w to wliczył. Ale Wyszomirski? To już prędzej Bielecki. Gdyby drużyna zdobyła medal to tak, ale w takim przypadku nawet cudowny turniej naszego bramkarza nie powoduje, że można go uznać za światowej klasy zawodnika.
Jeden turniej, w którym został wybrany najlepszym bramkarzem (wyprzedzając Omeyera, Landina i Wolffa, co nawet mnie zaskoczyło), to rzeczywiście za mało. Ale Piotrek swoją klasę potwierdza regularnie od lat, na dodatek jako ledwie drugi bramkarz kadry (a więc w zasadzie głównie na arenie klubowej). Do Bundesligi (a wcześniej do Pick Szeged, które też nie jest anonimowym klubem) nie idzie się za piękne oczy i jeden udany turniej, na dodatek zagrany już po podpisaniu kontraktu.


Zgadzam się natomiast co do Bieleckiego. Dorzuć jeszcze Jureckich i Jurkiewicza. W siatkówce gorzej, obecnie w kadrze mamy tylko dwie, góra trzy wielkie gwiazdy: Kurek, Kubiak i Zatorski. Pozostalialbo zrezygnowali (Wlazły, Zagumny, Winiarski), albo kończą kariery (Ignaczak), albo Antiga ich najwyraźniej nie lubi (Możdżonek).


Masahiko napisał:
O odmawianiu czy kwalifikacjach na IO jeszcze napisze. Ale oczywiście nikomu nie zabraniam wyjazdu. Zresztą LA zaprezentowała się naprawdę solidnie. Nie było może super fajerwerków, ale swoje nasi wybiegali, wyskakali i wyrzucali.
W tym przypadku nie chodziło mi o samą kwalifikację,a o kwalifikację połączoną z medalami mistrzostw Europy. Jest różnica.

Masahiko napisał:
Ale wciąż jest bez ważnego zwycięstwa. Wciąż jest tylko obiecującym zawodnikiem, który raczej korzysta na słabości konkurencji niż na własnej sile. W finale też nie rzucał porywająco. Myślę że jego czas jeszcze nadejdzie i kto wie czy za cztery lata nie będziemy mieli dwóch zawodników bijących się o złoty medal na poziomie 80 metrów.
Nowicki nie jest obiecujący, on już jest ukształtowany. Pamiętaj, że facet ma 27 lat i jest w wieku Fajdka. A w finale nie rzucał obiecująco przez skandaliczne sędziowanie. Cały świat widział, że drugi rzut nie był spalony, tylko sędziowie (i Szaranowicz) byli innego zdania. Widać, że to potem w nim siedziało do końca konkursu. Zresztą cyrki były też kiedy chcieli koniecznie Majewskiemu pokazać, kto tu rządzi i nie pozwalali mu wybrać rozmiaru kuli. Nasz zawodnik aż zaczął po polsku kląć

Masahiko napisał:
Ok. Wioślarstwo to racja. Kajakarstwo klasyczne jeszcze nie było złe. O ile mężczyzni zawiedli (chociaż taki Kaczor to jeszcze chyba ma czas), to kobiety bardzo solidnie. Pływanie z kolei katastrofa. O jakim błędzie w kontekście pływania piszesz?
Był czas, kiedy byliśmy potęgą w pływaniu, europejskim i, przez chwilę, nawet światowym. Ale na górze stwierdzili, że skoro osiagamy takie wyniki bez infrastruktury, warunków, obiektów i finansowania, Słomiński wydziwia i niech spier... ze swoimi poronionymi pomysłami (trenerzy chcieli tylko, żeby powstało kilka obiektów i ktoś w to zainwestował, żeby nie przespać ogromnej szansy). Efekty widzieliśmy m. in. w Rio, ale nie tylko. Ktoś jeszcze pamięta, kiedy Phelps miał godnego i niezwykle groźnego rywala? Nazywał się Paweł Korzeniowski...

Masahiko napisał:
Pewnie masz rację. A na pewno chciałbym żebyś miał. Bo to by oznaczało, że nie ma smrodu, oraz że takie rzeczy jeszcze można poprawić. Paweł to wielki zawodnik i jestem pewien że nie odpuści rywalizacji, a być może za cztery lata stanie do ostatecznej walki o złoto, którą wygra dla siebie i dla nas.
I tu jest pies pogrzebany. Przed Rio mówił, że dla siebie będzie rzucał dopiero w Tokio, bo tutaj medal ma być dla kibiców w ramach przeprosin za Londyn. Czyli to w nim siedziało. Boję się, że w Tokio może mieć podobne podejście. On jest najlepszy, kiedy deklaruje, że rzuca dla siebie, nie w ramach przeprosin, żeby winy odkupić.

Masahiko napisał:
Niby nie można mieć, ale przewagę w piątek stracił koncertowo. Gdyby lepiej pływał przez całe zawody to nie musiałby się martwić o medal w ostatnim wyścigu. Prawda jest taka, że oboje nasi mistrzowie świata zawiedli, bo wrócili bez medalu. Kusznierewicz wierzył nawet w złoto. Jak się okazało nawet blisko nie było. Dla mnie są zawiedzione nadzieje.
Pierwsi dwaj drugie Igrzyska z rzędu byli nie do pobicia. Myszka tak naprawdę popłynął o jeden zły wyścig za dużo. bo najsłabszy automatycznie się wykreśla. Tutaj jednak mogę się wypowiadać tylko o ostatnim, bo nie wiem jakie miał warunki w piątek. Wiem tylko, że we wszystkich regatach olimpijskich były bardzo trudne.


Masahiko napisał:
Przy ciut poprawionym rwaniu i jeszcze podkręconym podrzucie, mógłby spokojnie walczyć o medale.
W rwaniu mogło być lepiej, ale w tym momencie sędziowie zaczęli swój cyrk, który trwał do końca zawodów. Komentator twierdził że "dzisiaj sędziowie są bardzo skrupulatni i najmniejszy błąd nie przejdzie", ale ja mam wrażenie, że faworyzowali pewnych zawodników. Np. zmiana decyzji przy bodajże reprezentancie Kazachstanu, który ma znakomite rwanie, ale podrzut beznadziejny, A tu wszyscy w szoku, wziął sporo na podrzut i się udało 2:1 mu zaliczyli. Po czym poprosili z powrotem, bo jednak nie zaliczą tego.

Masahiko napisał:
Konkurencja będzie się wykruszać - jestem o tym przekonany. Zresztą chyba Polak awansował o jedną pozycję, bo już w trakcie igrzysk kogoś zdyskwalifikowali (chyba że to nie ta kategoria). Jest jeszcze stosunkowo młody - 26 lat. Wiesz może czy w tej konkurencji pojawiają się jacyś młodzi i obiecujący?
Nie orientuję się, niestety, aż tak w tej konkurencji. Najlepsze wyniki z naszych robią jednak, niestety, Zielińscy, Samoraj i Kasabijew. Wszyscy aktualnie zawieszeni za doping. Acz kategoriach U17 i niższych mamy fajne wyniki na ME (najbliższe za parę dni w Nowym Tomyślu), może coś z nich będzie. Armenia wystawiła 19-latka i ten nawet całkiem wysoko był. Ale w Tokio prawdopodobnie albo nie zobaczymy nikogo, kto miałby być mocnym kandydatem do medalu, albo zobaczymy... Zielińskiego, Samoraja, Kasabijewa i innych, którzy powinni krótko przed IO zakończyć dyskwalifikację.


Masahiko napisał:
??
Zapasy miały wylecieć w Rio, potem w Tokio. Na razie udało się je utrzymać w programie do 2020 roku, ale wiadome jest, że MKOl bardzo krzywo patrzy na tę dyscyplinę i prędzej niż później ją wywalą, np. żeby ustąpić miejsca kręglom, które nie weszły jednak do programu w Tokio. Ku zaskoczeniu, bo były faworytem... Ale weszły deskorolka, surfing czy wspinaczka. Szkoda, że Tony Hawk nie jest młodszy.

Masahiko napisał:
Super. Coś więcej można prosić?

Np. tu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Nie siedzę w tym, ale często widzę tego typu nagłówki. Polscy karatecy przywożą worek medali z jednego, drugiego, trzeciego międzynarodowego turnieju. Szczególnie w kategoriach młodzieżowych. Trzeba ciężko, cholernie ciężko pracować i może uda się coś ugrać. Na złoto nie liczę, to jest Tokio, tam będzie się gwizdać w judo, taekwondo i karate pod Japończyków (już teraz sędziowie często robią wszystko, żeby reprezentanci tych krajów nie przegrywali walk - 4 lata temu brązowy medalista w judo we wszystkich walkach repasażowych powinien był przegrać przez ippon) i innych Azjatów, ale może jakieś srebra, brązy czy miejsca w piątce będą. Ajak się młodzi obeznają z atmosferą, na kolejnych IO, już nie w Japonii, powinno być lepiej.

Masahiko napisał:
No właśnie Hoffman to może być dobry zawodnik. W sumie nie brakuje mu do tej czołówki światowej, aż tak dużo. Poza tym z tak znanym ojcem musi lepiej skakać Razz
Tylko ma 27 lat, boję się, za za późno odpalił i pary starczy mu tylko na olimpiadę.


Masahiko napisał:
Zdecydowanie Kszczot był w stanie powalczyć o złoto. Jestem o tym przekonany. Rudisha to już nie ten sam zawodnik co cztery lata temu. Ale i Pan Adam za cztery lata będzie jeszcze w odpowiednim wieku, żeby to wygrać. Jestem przekonany. Młodziutka Ennaoui na pewno jeszcze jest w stanie biegać dużo szybciej. A co uważasz o Cichockiej? Nawet nie w kontekście Igrzysk, bo nei wiem czy tam jakiś dolegliwości czysto kobiecych nie miała, ale w kontekście dalszych startów.
Cichocka generalnie jest lepsza od Jóźwik. Dała ciała kompletnie, ale mimo choroby wygrywała biegi kwalifikacyjne, które miała jednak szybsze od pozostałych Polek (Jóźwik pobiegła w kwalifikacjach w najwolniejszym biegu, a przecież zrobiła fantastyczny rezultat ostatecznie). Poza tym ma fantastyczne osiągnięcia na hali. Tylko niestety mamy to samo co w przypadku Jóźwik - co z tego skoro musi konkurować z facetami? Jedyna nadzieja w tym, że Cichocka biega jeszcze na 1500, podobnie jak Ennaoui. Na tę drugą liczę jednak bardziej, bo, nie ukrywajmy, jednak jako pół-Murzynka ma lepsze predyspozycje do biegów na długich dystansach.

No i jest jeszcze jedna rzecz. Jóźwik ma 25 lat, Cichocka - już 28.

Masahiko napisał:
Zdecydowanie zgoda. Miejsce punktowe, rekord życiowy czy finał to wyniki które mnie w zupełności satysfakcjonują. Nie mam żadnych wątpliwości że takich sportowców warto wysyłać. Ale niestety tego było za mało. W klasyfikacji punktowej zajęliśmy 18 miejsce. Niewiele dalej za Węgrami, którzy tak ładnie "zamedalowali". Dla mnie ta punktowa jest prawie tyle samo ważna co medalowa. Pokazuję siłę sportu w danego kraju bardziej niż medalowa, gdzie jedna konkurencja lub jeden sportowiec są w stanie wyciągnąć cały kraj na bardzo wysoką lokatę.
Cieszę się, że chociaż Ty to rozumiesz, bo zbyt wiele komentarzy się naczytałem, gdzie wyzywali wszystkich, którzy byli poniżej podium (a często i poniżej złota). I szlag mnie trafił, bo często to byli zawodnicy młodzi, którzy mogą zrobić małe trzęsienie ziemi za 4 lata.

Masahiko napisał:
Nie znam się na kolarstwie torowym. Niby tłumaczyć można, że lepiej dać młodą bo zdobędzie doświadczenie itd. Ale to są Igrzyska - tutaj mają jeździć najlepsze. I jak widać wybór trenera nie był najlepszy...
Trener to przyjaciel prezesa. Fachowiec najgorszej klasy, wielu trenerów klubowych nie chce puszczać swoich zawodników na zgrupowania w obawie, że z tym facetem zwyczajnie cofną się w rozwoju (tak, on jest aż tak zły). Wojtyra była jedną z takich właśnie zawodniczek, które wolały przygotowywać się samodzielnie. I o to poszło, stąd ta decyzja. Bo się nie podporządkowała naczelnym idiotom niszczącym polskie kolarstwo. Bo przepraszam, ale jak ktoś z takimi wynikami:
[link widoczny dla zalogowanych]łgorzata_Wojtyra
ma jeździć słabo, żeby tylko dojechać? Wojtyra zrobiła kwalifikację na omnium, Wojtyra jest wicemistrzynią świata w biegu na dochodzenie sprzed paru miesięcy. Pikulik, owszem, ma medale w omnium. W zawodach na szczeblu juniorskim.

Tylko czy wystawianie młodej, niedoświadczonej jest dobre w momencie, kiedy odbiera się tym samym miejsce doświadczonej, z wynikami, która w tym roku była w wysokiej formie? I to na podstawie wyników z ostatnich treningów przed startem, kiedy trening jest już lżejszy i zawodnik większość sił oszczędza na wyścigi (a w omnium tego ścigania trochę jest)?

O prezesie też świadczy finał keirinu. Chodził, darł się na sędziów, brylował przed kamera, ale oficjalnego protestu nie złożył. Oczywiste jest, że by go nie uznali (Brytyjczyk nie mógł odpaść, z kolei o ewentualnej dyskwalifikacji Niemca decydował Niemiec), ale to był jego cholerny obowiązek.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez master_of_flamaster dnia Wto 15:02, 23 Sie 2016, w całości zmieniany 4 razy
Wyświetl posty z ostatnich:   
.
.
.
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Fani piłki nożnej! Strona Główna » Inne sporty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB - Copyright © 2002-2004 the phpBB Group

JustFooty Theme v1.02 (readme) by Jakob Persson / Tesseract Media (copyright © 2004-2005 Jakob Persson)
In cooperation with BeautifulGame.net, forumthemes.org and bbstyles.net
.
. . .